Zające

Wisiały zające

na giętkiej jabłonce

za uszy wisiały

wesoło dyndały

dojrzałe rumiane

słońcem wykąpane.

 

A może te zające

widziano w Biedronce

na tackach

po kaczkach

cichutko płakały

bo marznąć nie chciały.

 

A u nas zajęcy

nie ma od miesięcy

przecież jest zima

i zajęcy ni ma.

 

Podobno śpią w słońcu

na Morzu Zająców.

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Pan Buczybór pół roku temu
    Interesujący wiersz. Rymy niby trochę banalne, ale tutaj działają.
  • befana_di_campi pół roku temu
    Aha :)
  • AlaOlaUla pół roku temu
    Yyyyyyyyyy.
    No nie wiem.
  • riggs pół roku temu
    Taki żarcik :)))))))
  • AlaOlaUla pół roku temu
    Jak żarcik, to ok.
    Bo na miano interesującego wiersza, to nie bardzo😇
  • Dekaos Dondi pół roku temu
    Riggs→Fajny:))→No bo wiecie... lepiej jako żyw za uszy na jabłonce, niż być jadłem w biedronce markecie.
    A czy zając też pada niedaleko od jabłoni? Ustrzelony, to wiem, że może... ale jako owoc?
    Pozdrawiam:)→5
  • betti pół roku temu
    Ale rym... gramatyczny, banalny. Wstydź się riggs!
  • riggs pół roku temu
    Wstydzę się. Oj oj. 😂
  • Piotrek P. 1988 pół roku temu
    Pozytywny, zabawny i inspirujący tekst, 5, pozdrawiam :-)
  • pasja pół roku temu
    Zające kruszeją na mrozie :)))

    Ciekawy żarcik.

    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania