Zatańczył czas

ustał płacz

zawisła łza

oczy szeroko zamknięte

 

ucichł wiatr

na skrzypcach grać

chwilowo nie będzie

 

głucha cisza

w boku zgiełk

zapach starości

ton metalicznych kolorów

na niebie słońce zachodzi

 

w świecie problemów

ostatnie tchnienie

z nim ulatuje życie

gaśnie ostatnia nadzieja

 

i minął blask

zatańczył czas

to koniec nienawiści

przesycił ją

 

 

oczy szeroko zamknięte.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • spirytysta 4 miesiące temu
    Wszystko na tak poza puentą. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania