Zboczeniec

... Tak, dobrze usłyszałaś. No nie czerwień się tak i nie bój się. Jestem naprawdę, bardzo mocno zboczony! Tak masz rację, nie jest cholera łatwo z tym żyć. No ale skoro już o tym wiesz, to jest mi trochę lżej.

 

Prawda jest taka, że lubię je wszystkie, te duże i te małe, stare, oraz młodsze. Chciałbym, je mieć zawsze i codziennie brać po kolei...

 

Nie, to nie może być gdziekolwiek i kiedykolwiek, tak robią inni. Nie często mam czas na mój rytuał, dlatego, takie dni jak dziś traktuje jak święto, celebruje go nieśpiesznie i przeżywam w pełni. To naprawdę zależy, od moich emocji, ale z reguły zaczynam od dużych i czarnych. Mam ich pełne półki i regały, wiesz, one są jakieś takie głębokie i pełne, najlepsze są te egzotyczne...

 

Te małe, też są warte swego miejsca w szufladach, jednak są młodsze, a więc mniej doskonałe i bardziej płaskie...

 

Przeszywa mnie elektryzujący dreszcz, na samą myśl, że każdej z nich mogę dotknąć. Poszukuję w nich harmonii i wiesz spokoju. One są naprawdę różne, niektóre mówią do mnie delikatnością. Łagodnie pieszczą, inne są szalone i dzikie. Kręci mnie też to, że tak niewielu je rozumie.

 

Wiem, że one są też w internecie, takie byle jakie i bezduszne. Widzisz, z tymi z internetu, jest jeszcze jeden problem, poza ich nijakością. Otóż nie mają książeczek! Dobrze usłyszałaś, książeczka to początek przygody, dobra do kieliszka wina. Bierzesz do ręki jej książeczkę i wiesz o niej wszystko: kiedy powstała, kto ją stworzył, a czasem, nawet jakie emocje nim targały, no i nie zawsze jest po prostu zdjęcie. Czasem jest piękny lub awangardowy obraz.

 

Muszę ci powiedzieć, że bardzo drażni mnie ich każda niedoskonałość. No cóż, to nie zawsze jest ich wina. Bardzo jest ważne gdzie, a ważniejsze na czym. Na przykład nie wyobrażam sobie w łazience-pomieszczenie jest zbyt małe. W kuchni też nie, przez te zapachy i hałasy, one rozpraszają. Ja nie lubię, gdy one mi towarzyszą, lubię poświęcać im całą moją uwagę i mieć tylko dla siebie. Przestrzeń musi być pusta, tak, by one płynęły, muszę być dokładnie tutaj, pośrodku, tak doznaje ekstazy... Czemu to wszystko takie ogromne? Wybacz, musi być mocno...

 

Żona, pytasz? nie, akurat tego razem nie robimy. - Ona ich nienawidzi, gdy mówią, każe im się zamknąć. Sama woli, te szybkie i łatwe. Często się pyta, czy mógłbym mieć tańsze? Poświęcić się rodzinie, umyć gary...

 

Gdzie idziesz? , nic ci nie zrobię! Chciałem tylko zaprosić do mojego świata...

 

Ech... nie jest łatwo mieć perwersyjny słuch i poszukiwać płyt jazzowo-triphopowych.

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Kocwiaczek 3 tygodnie temu
    Świetne JPA :)
  • Shogun 3 tygodnie temu
    No, no, winszuję :D. Spodziewałem się czegoś zaskakującego, ale na pewno nie płyt jazzowo-triphopowych :D. Bardzo dobry tekst, z zaskakującym zakończeniem.
    Pozdrawiam ;)
  • JPA 2 tygodnie temu
    Prawda, jest taka, człowiek nie ma ani tyle czasu, ani zasobów finansowych, ale pomarzyć dobra rzecz. Z drugiej strony, świat się nie kończy na płytach z Japoni.
  • wicus 3 tygodnie temu
    Urokliwe, zaskakujące, ale nie olśniło mnie.
  • wicus 3 tygodnie temu
    Może częściowo dlatego, że to nie jestem "zboczonym" wielbicielem takich klimatów, ale też jest tu kilka mniejszych i większych niedociągięć - jakiś zabłąkany przecinek "Gdzie idziesz? ,". Sama fantazja i pomysłowość, oczywiście szalenie imponują.
  • JPA 3 tygodnie temu
    Dziękuję
  • JPA 3 tygodnie temu
    Dziękuję wszystkim za komentarze.
  • Clariosis 3 tygodnie temu
    Oj tak, zboczenia potrafią mieć różne formy... a jednak ich natura, o dziwo, jest tak podobna. Mieć tylko więcej, dla siebie, z odpowiednią czułością... (;
    Bardzo mi się podoba. c:
  • DEMONul1234 3 tygodnie temu
    Bardzo dobre...Początkowo myślałem, że chodziło o książki ^^
  • JPA 2 tygodnie temu
    Wiesz co, gdybym pisał o książkach, byłbym hipokrytą. Tak, czytać powinienem, zdecydowanie więcej.
  • JPA 3 tygodnie temu
    Super, czyli udało mi się was zaskoczyć... Miło mi.
  • Piotrek P. 1988 2 tygodnie temu
    Zabawne zaskoczenie, udało się, ocenę dałem niedawno, a jest to 5, pozdrawiam :-)
  • JPA 2 tygodnie temu
    Dziękuję, już sama ILOŚĆ ocen jest niesamowita. Dziękuję.
  • Bajkopisarz 2 tygodnie temu
    Kilka wypominek:
    „Nie często mam czas”
    Nieczęsto
    „dziś traktuje jak święto, celebruje go nieśpiesznie i”
    Traktuję / celebruję
    „są jakieś takie głębokie i pełne, najlepsze są te egzotyczne...
    Te małe, też są warte swego miejsca w szufladach, jednak są
    4 x są
    „tak doznaje ekstazy”
    Doznaję
    „Często się pyta, czy”
    Się – zbędne

    Ha, dobre! Niby spodziewane zaskoczenie, ale płyty nie przyszłyby mi do głowy. Lecz cóż, każdemu wedle jego miary, takie „zboczone” hobby wygląda na całkiem godne pochwały i zainteresowania. Nie a co uciekać 😊
  • JPA 2 tygodnie temu
    Dziękuję, nauczka, na przyszłość. Pozdrawiam
  • JPA 2 tygodnie temu
    Faktycznie, mam spory kłopot z tym "ę" na końcu. I oczywiście "niespiesznie", typowe błędy. Muszę poczytać o tych zasadach pisowni.
  • befana_di_campi 2 tygodnie temu
    Czekałam na zakończenie i nie rozczarowałam się :-D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania