ziarno

ziarno prawdy

karmi stworzenia

otwierając ołtarz

znikomej wolności

zardzewiałych idei

pozbawionej jasności

głębszego spojrzenia

 

wołam nadzieję

o powstanie

roztrzaskanych ziaren

pokruszonych prawd

wydobywając światło

na powierzchnię

 

przebijam mgłę

na znak

tęsknoty

 

© Artbook

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Wrotycz 3 tygodnie temu
    Tak sobie myślę, że prawda nie funkcjonuje w postaci niedojrzałej czy częściowej (ziarna) i pełnej - dojrzałej. Po prostu jest, skończonym, nierdzewiejącym i nieewoluującym faktem... stąd trudno mi wczuć się w tęsknotę peela, który wartości widzi w ideach:)
    Pozdrawiam, wiersz zatrzymał.
  • Artbook 3 tygodnie temu
    A może prawda (wiedza, świadomość, odkrycie, idea itd.) jest czymś co potrzebuje czasu, aby dojrzewać lub dojrzeć w sercach lub umysłach ludzi? A może ziarno potrzebuje paść na właściwą glebę? Czy warto tęsknić za czymś innym i nieznanym (nową ideą) na rzecz porzucenia kiełkującej prawdy Tak, rzuciłem kilka spraw, na które mógł zwrócić uwagę peel ;-) Niemniej nie są one interpretacją samą sobie. Raczej pozostawiam czytelnikom, to co widzą, a twoje spostrzeżenia wydają się mieć ciekawą odsłonę i cieszę się, że zatrzymały ;-)
    Dzięki za interesującą analizę i ciekawy komentarz.
    Pozdrawiam!
  • Wrotycz 3 tygodnie temu
    Artbook, prawda to nie ciągle przecież weryfikowana wiedza, niezdefiniowana w swoim bycie - świadomość, a już najmniej idea, co najwyżej fakty o ich pojawieniu. Trwaniu. Zaniku.
    Mogą być kiełkujące ziarna idei, ale prawda każda jest od razu cała, gotowa, skończona. Prawda to zaistniały fakt, niepodlegający żadnej zmianie. Zmiany są nowymi prawdami.
    Dzięki za odpowiedź:)
  • Artbook 3 tygodnie temu
    Dzięki za komentarz :-)
    Pozdrawiam!
  • Justyska 3 tygodnie temu
    Ciekawe i jakby lekko przewrotne. Ludzie chcą znac prawdę o świecie, chcą być wolni, ale to wlasnie nadzieja i tęsknota, pomiedzy ktorymi jestesmy rozpieci, daje nam siłę, by iść. A idee... chyba zawsze w ziarenkach, bo ziarenka daja nadzieje na plony. Dobra rozpedzilam sie.
    Podoba mi sie :)
    Pozdrawiam!
  • Artbook 3 tygodnie temu
    Z tą przewrotnością, to fakt. Stosuję ją czasami, aby zbić z tropu czytelnika i nie podawać w miarę możliwości wszystkiego na tacy. Taki sposób zapisu otwiera różne możliwości interpretacyjne, a mnie osobiście cieszy wysiłek i starania związane z poszukiwaniem w stylu: "co autor miał na myśli" ;-)
    Również w twoim komentarzu dostrzegam bardzo ciekawe wnioski i dużo myśli, które trafiają w punkt ;-)
    Jak będziesz się tak rozpędzać, to ja nie mam nic przeciwko, a nawet z dużą uwagą będę śledzić twoje spostrzeżenia ;-)
    Dzięki za refleksje.
    Pozdrawiam!
  • pasja 3 tygodnie temu
    Witam
    Wolność poprzez prawdę zawsze będzie nie do końca wykonalne. Bo prawda bywa niekiedy zaprzeczeniem kłamstwa. Kłamstwo też może spełnić zbawienie jeśli przykrywa bolesną prawdę. Ziarna jeszcze bywają puste i wtedy nawet nie zasieją nadziei. Nigdy z nich nie zbierzemy plonów i nie poznamy przeszłości, ani przyszłości. A tęsknota zawsze będzie z nadzieją sypiać, i budzić się w niedokończonych snach, a jutrznia otworzy nowe spojrzenie...

    Pozdrawiam
  • Artbook 3 tygodnie temu
    Interesująca i wnikliwa analiza. Ma coś w sobie z dostrzegania głębszego znaczenia słów, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się jednoznaczne. Ciekawie ujęłaś swoje rozważania między innym w tym fragmencie komentarza: "A tęsknota zawsze będzie z nadzieją sypiać, i budzić się w niedokończonych snach (...)" - bardzo to ładnie i zgrabnie wybrzmiało ;-)
    Dzięki za pochylenie się nad tekstem i fajne spojrzenie na poszczególne fragmenty :-)
    Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania