Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Zjedźcie mnie za te wierszyki.

Poeta Florian Konrad miał koronawirusa

Jaja go bolały, bolał także siusiak

Poleciał więc, biedak, prędko na Barbados

Wygrzewać genitalia, wygrzać dupę bladą

Leży sobie na plaży, parzy: - kurczę - Rihanna!

Rzyga zgarbiona na piasku, kompletnie pijana!

Podchodzi Florian, czy w czymś pomóc - pyta

A ta – że fuck you – warczy, świnia niemyta!

*

 

W szpitalu pielęgniarkę brali na dwa baty

Gałganów używając zamiast prezerwatyw

Bzykali ją chorzy, aż trzeszczały gnaty

Dymali w kaftanach, bo to był psychiatryk

*

 

Tłumaczą starsi koledzy młodemu posłowi:

Chcesz zrobić karierę? Possij prezesowi!

Jesteś łasy na kasę – na wszystko bądź gotów

Jeśli zajdzie potrzeba – obciągnij też kotu

Przyzwyczaisz się, śmiało, spędzisz miłe chwile

W łóżku z panem prezesem i jego pupilem

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • kigja ponad tydzień temu
    hi hi hi :)
  • piliery ponad tydzień temu
    Słabiuśkie jak nie Ty. :(
  • befana_di_campi ponad tydzień temu
    Nawiązując do tytułu: jeszcze mi życie miłe ;-)))
  • Florian Konrad ponad tydzień temu
    takie tam pierdółki z nudów. Bafomeria się dopisuje, ponad 300 stron już jest. Czekajcie wytrwale na powieść mą :)
  • Piotrek P. 1988 ponad tydzień temu
    Zabawny humor w oparach absurdu :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania