Paskudne przejawy - drabbelek

Gdy brałam prysznic, zauważyłam w kabinie pajęczysko. Było ohydne! Ciągle przebierało wielkimi odnóżami. Spłukałam TO wrzątkiem, wyobrażając sobie, jak pięknie ginie. Nie chciałabym zdechnąć w ten sposób. Potem, gdy jechałam autem, potrąciłam szczurzysko. W ostatniej chwili je zauważyłam. Pomyślałam, że nie chciałabym skończyć, jak to ścierwo. I dodałam gazu. Do pomieszczenia, w którym pracuję, wleciał trzmiel, wielki i kosmaty. Załatwiłam paskudztwo packą na muchy. Teraz – nareszcie cisza. Zabieram się do roboty. Pora sprawdzić nowe próbki, zebrane przez łazika ESA. Tak cię kocham, życie! Co ja bym dała, żeby cię odkryć. Na Marsie! Jak dla mnie, możesz być nawet słodziuchnym mikrobem.

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • maciekzolnowski rok temu
    Dlaczego mój narrator jest kobietą, nie wiem. Ale to nieistotne! Polecam przy okazji tego drabbelka film "Jak działa jamniczek" na YT. :)
  • Antoni Grycuk rok temu
    Podoba mi się. Choć mógłbyś w mniej oczywisty sposób podać temat. Tak to czuję.

    Pozdrawiam.
  • maciekzolnowski rok temu
    Dzięki, Antoni! Celna uwaga. Pozdrawiam również. :)
  • Pan Buczybór rok temu
    Bardzo kreatywne, aż się można uśmiechnąć podczas czytania. Świetne.
  • maciekzolnowski rok temu
    Naprawdę Ci się podoba? Po trzykroć dziękuję!
  • Ogonisko rok temu
    Życie, po drugiej stronie, zawsze wydaje się żywsze – nawet jeśli nie ma tam żadnego.
  • yanko wojownik rok temu
    ... :)
  • yanko wojownik rok temu
    (...) :) →☆☆☆☆☆
  • konfiguracja rok temu
    Hipokryzja wyraziście przedstawiona. Efekt zaskoczenia jest.
    Zaimków za wiele. Pójście na łatwiznę. Błędów nie widzę. Tekst nie porywa, ale temat zrealizowany, forma sprzyja, refleksje są.
    4 - .
  • maciekzolnowski rok temu
    Dzięki za komentarze i celne - Konfiguracja - uwagi. Coś trzeba będzie zrobić z zaimkami, się wie.
  • maciekzolnowski rok temu
    Melduję, że sporej części zaimków zdołałem się pozbyć.
    Ciekaw jestem Waszej interpretacji szorta: czy chodzi tylko o hipokryzję podmiotu lirycznego? A może o przewrotność jako taką? Albo - inaczej jeszcze - o lekceważenie mikrokosmosu i skupienie uwagi na kosmosie, wielkim i niezbadanym, kosztem własnej planety, czyli tego, co zwyczajnie ma się pod nosem, co znajduje się na dłoni wyciągnięcie?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania