(wcięcie)Maria stanęła naprzeciwko niej w pozie oficerskiej. (spójrz, jak. Tu wygląda zadam Ci teraz jedno pytanie)??? – nie rozumiem Magda.
(wcięcie)– Czy to ty, Ada, stoisz za tym bałaganem – zapytała Maria.
(wcięcie)– Tak, to ja zrobiłam razem ze swoim klientem, za co przepraszam. Bo widzisz, ty nie znasz całej prawdy, ja pracuję w Agencji Towarzyskiej. Nawet mój brat o tym nie wie – odparła Ada.
(wcięcie)– W tym domu panuje żelazna zasada, że podczas nie obecności właściciela nie wolno, buszować po jego sypialni, a ty to złamałaś i weszłaś, jakby mało tego było, to jeszcze się tam „gziłaś” z jakimś gachem. Ponieważ nie jestem ci w stanie drugi raz zaufać przynajmniej na razie. Po tym, co zrobiłaś to mam normalnie ochotę cię zabić gołymi rękami. A jak na ciebie Patrzę, to rzygać mi się chce, dlatego będzie lepiej, jak się wyprowadzisz. Możesz już zacząć się pakować. Do wieczora ma cię tutaj nie być – oznajmiła Maria.
(wcięcie)– Marysiu, uspokój się, po co robisz tyle hałasu o nic, jak wezmę się od razu do roboty to zobaczysz, że ten dom będzie lśnił dawnym blaskiem.
(wcięcie)Tak też zrobiła: najpierw zaczęła od okien, umywszy je, pozbierała rzeczy i poukładała je w szafie, a brudne zaniosła do łazienki, potem zamiotła podłogę. Na sam koniec zrobiła pranie i obie zeszły na dół. Ada weszła do salonu, Maria zaś wyszła z domu. Idąc szybkim krokiem do zakładu fotograficznego, dotarła w pięć minut, żeby nie marnować czasu. Weszła do środka. Za ladą stał mężczyzna w średnim wieku.
(wcięcie)– Dzień dobry. W czym mogę tak pięknej damie pomóc – zapytał sprzedawca.
(wcięcie)– Dzień dobry, chciałabym wywołać zdjęcia z wakacji – odparła Maria.
(wcięcie)– A ma pani przy sobie aparat – zapytał ponownie sprzedawca.
(wcięcie)– Tak mam – położyła na ladzie – a kiedy będzie można odebrać – zapytała Maria.
(wcięcie)Mężczyzna wyjął kliszę. Oddając aparat spojrzał na kalendarz ścienny. „Dziś mamy dwunastego, wtorek” – pomyślał.
(wcięcie)– Niech pani przyjdzie w środę, to będzie czternastego, po dwunastej powinny już być, a jaki to miałby być format – zapytał sprzedawca.
(wcięcie)– Normalny, taki pocztówkowy. Do widzenia – odparła Maria i wyszła.
(wcięcie)W domu wylądowała parę minut po piętnastej, bo po drodze wstąpiła do salonu samochodowego, gdzie pracuje Aleks. Chciała zaprosić go i jego kolegę, Kubę, na imprezę, która miała odbyć się dzisiaj o osiemnastej.
(wcięcie)Pod drzwiami czekał już Jurek. Przywitawszy się, wpuściła gościa do środka. Sama weszła zaraz za nim i zamknąwszy drzwi za sobą, przeszła do salonu razem z mężczyzną. Słysząc hałas na korytarzu, Ada wyjrzała z kuchni.
(wcięcie)– No, wreszcie jesteście, od godziny czekam z obiadem na was. Zapraszam cię, Jurek, do stołu, zaraz podam wazę z zupą, a na drugie będzie filet po wenecku.
(wcięcie)Ada poprosiła Marysie na osobność.
(wcięcie)– Czy ty oszalałaś do reszty, chyba nie zamierzasz spotykać się z tym osobnikiem?!
(wcięcie)– Zapewniam cię, że znam Jurka bardzo dobrze, gdyż był moim stałym klientem.
(wcięcie)– Radzę ci, uważaj na niego, jak się wkurzy to potrafi być naprawdę agresywny. Zrobisz, jak zechcesz.
(wcięcie)Maria z Adą wróciły do gościa, wnosząc wazę. Wszyscy troje zasiedli do posiłku. Po obiedzie Ada przyniosła deser.
(wcięcie)O szesnastej Jurek sobie poszedł, dziękując za pyszny obiad i gościnę. Maria odprowadziła go do drzwi. Zamknąwszy za nim zwróciła się do Ady:
(wcięcie)– Skoro już się z tym wszystkim tak szybko uwinęłaś, to czy mogę w takim razie zaprosić znajomych? Zresztą już zrobiłam to, Aleks z Kubą przyjdą dziś o siedemnastej.
(wcięcie)Przygotowania szyły pełną parą, tak że o szesnastej dwadzieścia wszystko miały zapięte na ostatni guzik. Szybko się przebrały i czekały na gości. Aleksy przyszedł sam, Kubie zaś towarzyszyła jego nowa dziewczyna, którą okazała się Sonia. Mężczyźni jak tylko się pojawili o siedemnastej, to podeszli do Marii i przywitali się.
(wcięcie)Impreza się rozpoczęła i wszyscy dobrze się bawili z wyjątkiem Marii, która stała w koncie podpierając ścianę. Aleksy, widząc to, podszedł do niej i chwyciwszy za rękę wyciągnął na parkiet. Tańcząc z nią walca mocno ją trzymał w ramionach, żeby mu nie uciekła. Gdy muzyka przestała grać, wrócili na miejsce i długo rozmawiali na temat jego siostry, Ady, aż w końcu doszli do wniosku, że będzie lepiej, jak zamieszka razem z nim. Aleksy w stu procentach zgadzał się z Marią.
(wcięcie)Ada przypadkiem usłyszała ich rozmowę i wściekła na przyjaciółkę za to, że powiedziała Aleksowi prawdę o jej pracy, chlusnęła Marii wodą w twarz i wybiegła z salonu. Z góry zaczęły nagle dobiegać odgłosy jakby przewracanych mebli. Wszystko to po tym incydencie jaki miał miejsce.
Może być trochę błędów, bo nie rozumiałem gdzieniegdzie logiki zdań i sensu historii – kto do kogo mówi, co ma znaczyć zdanie, ale zrobiłem jako tako. Popatrz, gdzie miałaś błędy. Starą wersję zachowaj, tą wstaw i porównaj spokojnie teksty. :)
". Ponieważ nie jestem ci w stanie drugi raz zaufać przynajmniej na razie" – powinno być: Nie jestem w stanie zaufać ci drugi raz, przynajmniej na razie.
Nie.
"Maria stanęła naprzeciwko niej w pozie oficerskiej(bez spacji) . Spójrz, jak.(po co ta kropka? Tu wygląda zadam Ci teraz jedno pytanie"- nie powinno to drugie zdanie brzmieć następująco? "Spójrz, jak tu wygląda! Zadam ci teraz jedno pytanie"
I sory, no ale ty tego nie czytasz, nie ma bata. Inaczej widziałabyś te wszystkie rażące błędh. A word 2010 też większość podkreśla...
Magda, po prostu to zdanie: Spójrz, jak. Tu wygląda zadam Ci teraz jedno pytanie – ono nie ma sensu żadnego, ja nie wiedziałem, o co chodzi, więc to zostawiałem w nawiasie). Pomyśl, co chciałaś powiedzieć, czy to, jak mówi elena jet częścią dialogu? Czy to słowa narratora, czyli twoje?
Kompletny bezład, "Spójrz, jak. Tu wygląda zadam Ci teraz jedno pytanie" -- czy to nie jest przypadkiem fragment dialogu?
Po co ta kropka i "Tu" z dużej litery, przecież to nie nowe zdanie. Zacznij myśleć co robisz : (
Angela ;) Poranek był słoneczny, ale dość chłodny Maria wstała o 8.00. Wzięła szybki prysznic potem się ubrała i zeszła na dół. Aleksy, już na nią czekał spokojnie weszła do kuchni. Zjadłszy śniadanie. I wypiwszy kawę wstała od stołu pozbierawszy naczynia włożyła do zlewu.
Błagam, jeszcze więcej tych przecinków XDDD
Jakby co, to ironia.
Nie wsadzaj tam więcej znaków interpunkcji.
Generalnie popadasz ze skrajności w skrajność, raz za mało, a innym razem nadto, że aż uszami się wylewa.
60secondsToDie nie wiem... Ja bym się ze wstydu spaliła piszłc takie gówno. I tak mi zawsze wstyd jak mi inni wypiszą choćby brak jednego głupiego przecinka.
elenawest Mi też. Nie rozumiem, jak można nie być świadomym tego, że robi się tak rażące błędy i w ogóle nie przyjmować komentarzy ludzi, którzy mają jakiekolwiek rozeznanie w tym temacie.
Magda część błędów można tu sobie sprawdzić https://www.languagetool.org
a resztę życzliwi użytkownicy portalu Opowi.pl Ci pokażą i ucz się na błedach swych :)
Pozdrawiam XD
ale w sumie o co ten wrzask tutaj?
nie ma jakiejś tragedii, przejrzałem pobieżnie i w sumie widziałem na tej stronie gorsze rzeczy
nie znam się jakos wybitnie na błędach, no ale kurwa, przeginacie
Nuncjusz ja też widziałam tu gorsze rzeczy i nie będę tego negować, ale na litoćś boską ona tak pisze od 25 części! I nie bierze pod uwage naszych rad, tylko jak jej ktos z litosci tekst poprawi, to go bezmyslnie kopiuje i wkleja.
Nuncjusz błagam. Za co mam ją pochwalić? Za to, że ciągle pisze te głupoty? Wybacz, jestem tolerancyjna, ale nie aż tak.
Za to, że się jeszcze nie poddała? No to jest godne szacunku akurat, ale niech lepiej zacznie wreszcie myśleć, bo jeśli ona się pyta czy to ona jest narratorem to ręce opadają i wloką się za mną dwa kilometry...
Ja niestety doskonale rozumiem Elenę, na mnie Magda też działa jak płachta na byka. Wystarczy pomachać mi jej
opowiadaniem przed nosem i już nadstawiam rogi. Wiem, że to złe i spłonę za to w piekle, ale nie mogę się oprzeć.
chodziło mi o bluzgi eleny, ale dla ciebie tylko betti to ta zła, więc lepiej sie przymknij
Anonim03.04.2017
słuchaj debilku, ja nie jestem dla ciebie niemiła i chamska, ale zaczynasz mnie wkurwiać swoimi chamskimi tekstami, więc stul parszywy ryj, i nie pisz do mnie w ten sposób,
matka z ojcem nie nauczyła cię szacunku? to może ja cię nauczę? odpierdol się się ode mnie!
chrum mam nieco inne fantazje, jestem artystą, więc stać mnie na więcej niż na prostackie obroże
Z tego co można tu wyczytać, to raczej twoje fantazje - rzyg
Jezu, dałem przykład pierwszy z brzegu, nie wyszukiwałem jakoś specjalnie. Kto był w tych czasach na opowi ten wie jak było. Tu trzeba znać całokształt sytuacji
Może tutaj było ciekawiej, kurwa, sami sobie poszukajcie, jak szukacie wrażeń http://www.opowi.pl/marii-przygoda-z-tancem-czesc-14-a15893/
Komentarze (95)
I co nadal uważacie, że jest źle napisana ta 25 część Życia Marii
Jak raz nie ma tylu enterów... Szkoda, że treść pozostawia wiele do życzenia. A interpunkcja...
Odpowiedni format i ... to już wszystko co dobrego można o tym tekście powiedzieć.
Jeżeli chodzi o format, to masz prawie dobry, od lewej, do prawej, dalej masz masę błędów, kropki, dialogi, przecinki, ale format dobry :)
ode mnie 3, za to, że poradziłaś sobie pierwszy raz z formatowaniem tekstu (od lewej do prawej) :)
Neurotyk
Dzięki
Magda1906 :D
A jakich na przykład
czekaj
(wcięcie)Maria stanęła naprzeciwko niej w pozie oficerskiej. (spójrz, jak. Tu wygląda zadam Ci teraz jedno pytanie)??? – nie rozumiem Magda.
(wcięcie)– Czy to ty, Ada, stoisz za tym bałaganem – zapytała Maria.
(wcięcie)– Tak, to ja zrobiłam razem ze swoim klientem, za co przepraszam. Bo widzisz, ty nie znasz całej prawdy, ja pracuję w Agencji Towarzyskiej. Nawet mój brat o tym nie wie – odparła Ada.
(wcięcie)– W tym domu panuje żelazna zasada, że podczas nie obecności właściciela nie wolno, buszować po jego sypialni, a ty to złamałaś i weszłaś, jakby mało tego było, to jeszcze się tam „gziłaś” z jakimś gachem. Ponieważ nie jestem ci w stanie drugi raz zaufać przynajmniej na razie. Po tym, co zrobiłaś to mam normalnie ochotę cię zabić gołymi rękami. A jak na ciebie Patrzę, to rzygać mi się chce, dlatego będzie lepiej, jak się wyprowadzisz. Możesz już zacząć się pakować. Do wieczora ma cię tutaj nie być – oznajmiła Maria.
(wcięcie)– Marysiu, uspokój się, po co robisz tyle hałasu o nic, jak wezmę się od razu do roboty to zobaczysz, że ten dom będzie lśnił dawnym blaskiem.
(wcięcie)Tak też zrobiła: najpierw zaczęła od okien, umywszy je, pozbierała rzeczy i poukładała je w szafie, a brudne zaniosła do łazienki, potem zamiotła podłogę. Na sam koniec zrobiła pranie i obie zeszły na dół. Ada weszła do salonu, Maria zaś wyszła z domu. Idąc szybkim krokiem do zakładu fotograficznego, dotarła w pięć minut, żeby nie marnować czasu. Weszła do środka. Za ladą stał mężczyzna w średnim wieku.
(wcięcie)– Dzień dobry. W czym mogę tak pięknej damie pomóc – zapytał sprzedawca.
(wcięcie)– Dzień dobry, chciałabym wywołać zdjęcia z wakacji – odparła Maria.
(wcięcie)– A ma pani przy sobie aparat – zapytał ponownie sprzedawca.
(wcięcie)– Tak mam – położyła na ladzie – a kiedy będzie można odebrać – zapytała Maria.
(wcięcie)Mężczyzna wyjął kliszę. Oddając aparat spojrzał na kalendarz ścienny. „Dziś mamy dwunastego, wtorek” – pomyślał.
(wcięcie)– Niech pani przyjdzie w środę, to będzie czternastego, po dwunastej powinny już być, a jaki to miałby być format – zapytał sprzedawca.
(wcięcie)– Normalny, taki pocztówkowy. Do widzenia – odparła Maria i wyszła.
(wcięcie)W domu wylądowała parę minut po piętnastej, bo po drodze wstąpiła do salonu samochodowego, gdzie pracuje Aleks. Chciała zaprosić go i jego kolegę, Kubę, na imprezę, która miała odbyć się dzisiaj o osiemnastej.
(wcięcie)Pod drzwiami czekał już Jurek. Przywitawszy się, wpuściła gościa do środka. Sama weszła zaraz za nim i zamknąwszy drzwi za sobą, przeszła do salonu razem z mężczyzną. Słysząc hałas na korytarzu, Ada wyjrzała z kuchni.
(wcięcie)– No, wreszcie jesteście, od godziny czekam z obiadem na was. Zapraszam cię, Jurek, do stołu, zaraz podam wazę z zupą, a na drugie będzie filet po wenecku.
(wcięcie)Ada poprosiła Marysie na osobność.
(wcięcie)– Czy ty oszalałaś do reszty, chyba nie zamierzasz spotykać się z tym osobnikiem?!
(wcięcie)– Zapewniam cię, że znam Jurka bardzo dobrze, gdyż był moim stałym klientem.
(wcięcie)– Radzę ci, uważaj na niego, jak się wkurzy to potrafi być naprawdę agresywny. Zrobisz, jak zechcesz.
(wcięcie)Maria z Adą wróciły do gościa, wnosząc wazę. Wszyscy troje zasiedli do posiłku. Po obiedzie Ada przyniosła deser.
(wcięcie)O szesnastej Jurek sobie poszedł, dziękując za pyszny obiad i gościnę. Maria odprowadziła go do drzwi. Zamknąwszy za nim zwróciła się do Ady:
(wcięcie)– Skoro już się z tym wszystkim tak szybko uwinęłaś, to czy mogę w takim razie zaprosić znajomych? Zresztą już zrobiłam to, Aleks z Kubą przyjdą dziś o siedemnastej.
(wcięcie)Przygotowania szyły pełną parą, tak że o szesnastej dwadzieścia wszystko miały zapięte na ostatni guzik. Szybko się przebrały i czekały na gości. Aleksy przyszedł sam, Kubie zaś towarzyszyła jego nowa dziewczyna, którą okazała się Sonia. Mężczyźni jak tylko się pojawili o siedemnastej, to podeszli do Marii i przywitali się.
(wcięcie)Impreza się rozpoczęła i wszyscy dobrze się bawili z wyjątkiem Marii, która stała w koncie podpierając ścianę. Aleksy, widząc to, podszedł do niej i chwyciwszy za rękę wyciągnął na parkiet. Tańcząc z nią walca mocno ją trzymał w ramionach, żeby mu nie uciekła. Gdy muzyka przestała grać, wrócili na miejsce i długo rozmawiali na temat jego siostry, Ady, aż w końcu doszli do wniosku, że będzie lepiej, jak zamieszka razem z nim. Aleksy w stu procentach zgadzał się z Marią.
(wcięcie)Ada przypadkiem usłyszała ich rozmowę i wściekła na przyjaciółkę za to, że powiedziała Aleksowi prawdę o jej pracy, chlusnęła Marii wodą w twarz i wybiegła z salonu. Z góry zaczęły nagle dobiegać odgłosy jakby przewracanych mebli. Wszystko to po tym incydencie jaki miał miejsce.
Może być trochę błędów, bo nie rozumiałem gdzieniegdzie logiki zdań i sensu historii – kto do kogo mówi, co ma znaczyć zdanie, ale zrobiłem jako tako. Popatrz, gdzie miałaś błędy. Starą wersję zachowaj, tą wstaw i porównaj spokojnie teksty. :)
Kurwa, Tobie to się musi nudzić
Okropny trochę XD
Neurotyk proponuję znaleźć partnerkę/-a, albo jakieś pozakomputerowe hobby :)
Okropny Komputer to dobry partner.
60secondsToDie, mi mama kazała z nim zerwać i nie czuję się gorzej. To dość toksyczny związek.
". Ponieważ nie jestem ci w stanie drugi raz zaufać przynajmniej na razie" – powinno być: Nie jestem w stanie zaufać ci drugi raz, przynajmniej na razie.
Magda, moja wersja też może mieć błędy, także wybacz.
Magda 1906 Czy znasz portal: LOL24 Jeśli nie, to wpadnij tam i rozejrzyj się. Może Ci się spodoba. Pzdr.
Ja znam lol24 ,ale chce żeby wyłączyć ad blocka , a więc nie wchodzę ;((((
Tata zabronił wyłączyć ad blocka bo niby gówno się robi czy coś.PS.Wierze mu , bo jest informatykiem,
Siostra Jude dramat
Okropny wiem ;(((((
Widzę, że Neurotyk był już u Ciebie :) Porównuj i wyciągaj wnioski, pozdrawiam :)
Dam 1, bo słabe. :-(
Co Twoim zdaniem jest słabe
Opowiadanie oraz wykonanie.
Neurotyk
Czy teraz lepiej to wygląda
HejMagda
Cześć Olga miło, że zajrzałaś
Dwa pierwsze zdania jeszcze poprawisz i Nike w zasięgu ręki.
Bez przesady, Nike na pewno nie, ale satysfakcja – tak.
O których duch pierwszych zdaniach mówisz bo chyba nie bardzo rozumiem
Magda1906 a ile może być dwoje pierwszych zdań, hmmm? No dobijasz mnie. Poza tym dwóch, a nie DUCH.
Maria stanęła naprzeciwko niej w pozie oficerskiej . Spójrz, jak. Tu wygląda zadam Ci teraz jedno pytanie
Czy tak dobrze pani nad wyraz surowa nauczycielko - oczywiście żartowałam.
Nie.
"Maria stanęła naprzeciwko niej w pozie oficerskiej(bez spacji) . Spójrz, jak.(po co ta kropka? Tu wygląda zadam Ci teraz jedno pytanie"- nie powinno to drugie zdanie brzmieć następująco? "Spójrz, jak tu wygląda! Zadam ci teraz jedno pytanie"
I sory, no ale ty tego nie czytasz, nie ma bata. Inaczej widziałabyś te wszystkie rażące błędh. A word 2010 też większość podkreśla...
Cholera... Przed spójrz oczywiście myślnik, bo to dialog. No i w nowej linijce...
Magda, po prostu to zdanie: Spójrz, jak. Tu wygląda zadam Ci teraz jedno pytanie – ono nie ma sensu żadnego, ja nie wiedziałem, o co chodzi, więc to zostawiałem w nawiasie). Pomyśl, co chciałaś powiedzieć, czy to, jak mówi elena jet częścią dialogu? Czy to słowa narratora, czyli twoje?
Kompletny bezład, "Spójrz, jak. Tu wygląda zadam Ci teraz jedno pytanie" -- czy to nie jest przypadkiem fragment dialogu?
Po co ta kropka i "Tu" z dużej litery, przecież to nie nowe zdanie. Zacznij myśleć co robisz : (
Angela ;) Poranek był słoneczny, ale dość chłodny Maria wstała o 8.00. Wzięła szybki prysznic potem się ubrała i zeszła na dół. Aleksy, już na nią czekał spokojnie weszła do kuchni. Zjadłszy śniadanie. I wypiwszy kawę wstała od stołu pozbierawszy naczynia włożyła do zlewu.
To słowa narratora, czyli moje?
O Boże jedyny!!! Magda do jasnej, pierdzielonej cholery! A ty to piszesz, czy za przeproszeniem Duch Święty? Weź ty się ogarnij wreszcie!
Duch Święty nie robiłby takich błędów, tak sądzę.
60secondsToDie ja też, ale cholera jakiegoś przykładubużyć musiałam i od razu przepraszam jeśli uraziłam czyjeś uczucia.
Przykładu użyć*
- Spójrz, jak, tu wygląda zadam Ci teraz jedno pytanie
Dialog
Kurwa, jego mać!!! Magda do jasnej cholery! "Spójrz, jak tu wygląda! Zadam ci teraz jedno pytanie" tak to, kurwa, ma być!
Błagam, jeszcze więcej tych przecinków XDDD
Jakby co, to ironia.
Nie wsadzaj tam więcej znaków interpunkcji.
Generalnie popadasz ze skrajności w skrajność, raz za mało, a innym razem nadto, że aż uszami się wylewa.
60seconds, do tej dziewczyny nic najwidoczniej nie dociera. I teraz najpewniej bedzie jojczec, ze na nia krzyczymy!
elenawest Ta, zawsze tak jest, a błędy nadal te same. Jaki sens w takim pisaniu?
60secondsToDie nie wiem... Ja bym się ze wstydu spaliła piszłc takie gówno. I tak mi zawsze wstyd jak mi inni wypiszą choćby brak jednego głupiego przecinka.
elenawest Mi też. Nie rozumiem, jak można nie być świadomym tego, że robi się tak rażące błędy i w ogóle nie przyjmować komentarzy ludzi, którzy mają jakiekolwiek rozeznanie w tym temacie.
Magda część błędów można tu sobie sprawdzić https://www.languagetool.org
a resztę życzliwi użytkownicy portalu Opowi.pl Ci pokażą i ucz się na błedach swych :)
Pozdrawiam XD
ale w sumie o co ten wrzask tutaj?
nie ma jakiejś tragedii, przejrzałem pobieżnie i w sumie widziałem na tej stronie gorsze rzeczy
nie znam się jakos wybitnie na błędach, no ale kurwa, przeginacie
Nuncjusz Rozwiń.
60secondsToDie co mam rozwijac? mądrej głowie dość dwie słowie
Nuncjusz ja też widziałam tu gorsze rzeczy i nie będę tego negować, ale na litoćś boską ona tak pisze od 25 części! I nie bierze pod uwage naszych rad, tylko jak jej ktos z litosci tekst poprawi, to go bezmyslnie kopiuje i wkleja.
elenawest daj jej czas i więcej luzu, krzykiem niczego nikogo nie nauczysz
i pochwal od czasu do czasu
Moim zdaniem, tu nie ma czego chwalić, ale dobrze, każdy ma swoje zdanie. Nie trzeba wpychać go innym do gardła.
60secondsToDie tu nie jest poprawczak ani szkoła specjalna, wrzuccie na luz
Nuncjusz błagam. Za co mam ją pochwalić? Za to, że ciągle pisze te głupoty? Wybacz, jestem tolerancyjna, ale nie aż tak.
Za to, że się jeszcze nie poddała? No to jest godne szacunku akurat, ale niech lepiej zacznie wreszcie myśleć, bo jeśli ona się pyta czy to ona jest narratorem to ręce opadają i wloką się za mną dwa kilometry...
Nuncjusz staraliśmy się jej pomóc łagodnie, to nas olała. Sory no...
Jak cię olała, to ty olej ją. Fakt, że to dalej ciągniesz jest dla mnie kuriozum.
elenawest no ja bym w takiej sytuacji po prostu sprawę olał
niech sobie pisze co chce
pamietasz Lady?
Nuncjusz tia, pamiętam, choć wiele z nią styczności nie miałam. Dobra, spadam
elenawest pa :)
Ja niestety doskonale rozumiem Elenę, na mnie Magda też działa jak płachta na byka. Wystarczy pomachać mi jej
opowiadaniem przed nosem i już nadstawiam rogi. Wiem, że to złe i spłonę za to w piekle, ale nie mogę się oprzeć.
:-D Angela kocham cię :-*
elenawest Wzajemnie Słońce Ty moje : )*
Angela :-D jesteś cudowna ;-) aż normalnie do twych tekstów muszę zajrzeć z tgo wszystkiego ;-)
elenawest my Zawiercianki jesteśmy wspaniałe, a Twoich komentarzy się boję : )
Angela się nie bęj :-P jeden już wstawiłam ;-) jeju, zabijesz mnie, zupełnie zapomniałam, że ty też z Zawiercia jesteś :-P
Magdo, dziękuję za życzenia :) To bardzo miłe! :)
Ja Tobie również życzę, aby zbliżająca się pamiątka Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa napełniała Cię wiarą, nadzieję i miłością.
Przed chwilą wbiłam 26 część zapraszam
Dziękuję
miały być jakieś obłędne komentarze, ale średnio to wyszło.
chodziło mi o bluzgi eleny, ale dla ciebie tylko betti to ta zła, więc lepiej sie przymknij
słuchaj debilku, ja nie jestem dla ciebie niemiła i chamska, ale zaczynasz mnie wkurwiać swoimi chamskimi tekstami, więc stul parszywy ryj, i nie pisz do mnie w ten sposób,
matka z ojcem nie nauczyła cię szacunku? to może ja cię nauczę? odpierdol się się ode mnie!
chrum stul ryja chamówo, za późno dla mnie na nauki
chrum srasz naokoło, w chlewie u siebie sobie sraj
spierdalaj - napisała grzecznie, bo nie chciała mieć z burakiem już więcej pisać,
burak zawsze pozostanie burakiem, to prawda jest za późno, buraku.
debilka
nuncek - ty weź się odczep, bo coś ci padło na głowę, nie wiem co, ale coś ci padło na pewno.
biedny burak :(
burak
chrum pierwsza zaczęłaś od bluzgów, ryju niewyparzony
nuncek - idź przygotuj obrożę i kaganiec xD
wieczorową porą twoja pani wróci, więc wiesz...
chrum teraz widzisz, jaka jest różnica między panią, a świnią... wybrałaś oborę więc do nikogo nie powinnaś mieć pretensji.
betti :)
xD
nie posrajcie się buraczki :]
elka, nuncek ma takie fantazje z obrożą i kagańcem, musisz sprostać, płacz, nie płacz, ale musisz.
xD
chrum ty masz fantazję z oborą... i też muszę temu sprostać, więc Twoja troska zbyteczna.
chrum mam nieco inne fantazje, jestem artystą, więc stać mnie na więcej niż na prostackie obroże
Z tego co można tu wyczytać, to raczej twoje fantazje - rzyg
Też spodziewałem się czegoś więcej.
Jezu, dałem przykład pierwszy z brzegu, nie wyszukiwałem jakoś specjalnie. Kto był w tych czasach na opowi ten wie jak było. Tu trzeba znać całokształt sytuacji
Może tutaj było ciekawiej, kurwa, sami sobie poszukajcie, jak szukacie wrażeń
http://www.opowi.pl/marii-przygoda-z-tancem-czesc-14-a15893/
Nuncjusz Już się nie denerwuj. Żartowałem.
to jeszcze nie były nerwy, tylko pewne zniecierpliwienie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania