Anioł

Gdy biegła przez podwórze

jej mąż wisiał na sznurze.

Dopadła szybko furtki

a potem przez ogródki

prosto do plebana...

a ten pijany z rana.

 

- Mój Michaś się powiesił!

zostawił mnie i dzieci! -

krzyczy ona w sieni

a pleban coś sepleni

i winem odbekuje...

i winem wymiotuje.

 

Pobiegła do sołtysa

gdzie zawsze pełna misa

a sołtys z nosem w misie:

- Nie tonął więc miał wisieć! -

odburknął jej z chlupotem

pierdnąwszy krzepko potem.

 

Pobiegła do mieściny

by powiadomić gliny.

- Mój się na życie targnął

i śmiercią umarł marną! -

załkała przed dyżurnym

rozbrajająco durnym.

 

Gdy dźwignął z krzesła pupę

ze strachu zrobił kupę

na myśl, że dzisiaj trupa

oglądać będzie musiał.

Natychmiast przeto usiadł

bo jeszcze by się zsiusiał.

 

W szpitalu ją olano,

w Remizie też tak samo

więc blisko głównej szosy

krzyknęła w niebo-głosy:

- Co tu się, kurwa, dzieje?!

Kto jeszcze mnie oleje?!

 

W tej samej chwili za nią

błękity stanął anioł.

- Za sprawą twoich krzyków

dostajesz kałasznikow -

powiedział - Bóg już nie chce

twych krzyków słyszeć więcej.

 

Gdy zniknął, ona w szoku

nie mogła zrobić kroku.

Bezwiednie stąd, gdzie stała

trzy serie aż oddała

do ludzi w autobusie

i lśniących okien w Zusie.

 

Na kwadrans przed dwunastą

już martwe było miasto.

Krakały w górze wrony,

gdzieś pies wył przerażony.

Ponury odór śmierci

okrutnie nozdrza wiercił.

 

Wracała zmordowana,

spływała krew z ubrania

nie jej lecz wszystkich, którym

dymiące w ciele dziury

robiła celnie ona

strzelając, jak natchniona.

 

I wtedy stanął za nią

ten sam co wcześniej anioł.

- Ja i znajomy czarcik

zrobiliśmy ci żarcik -

powiedział - twój Michałek

jest w domu zdrów i cały.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • KarolaKorman 8 miesięcy temu
    ,,błękity stanął anioł.'' - błękitny
    Toś pięknie obrócił kota ogonem na koniec ha, ha :) Za humor 5 :)
  • Adam T 8 miesięcy temu
    Karola, "umarł" mi wczoraj internet dlatego dopiero dziś odpisuję. Dziękuję za wysoką ocenę i za to, że mimo "wisielczego" początku dotrwałaś do końca:) Jest mi z tego powodu podwójnie miło:)
  • katharina182 8 miesięcy temu
    Świetne: D zostawiam 5
  • Adam T 8 miesięcy temu
    Katharina, wielkie dzięki:)
  • Pan Buczybór 7 miesięcy temu
    Absurdalne, zabawne i po prostu świetne. 5
  • Adam T 7 miesięcy temu
    Dziękuję, Panie Buczyborze :) Cieszę się, że mój Anioł Ci się podobał :)
  • Neurotyk 7 miesięcy temu
    Super! :) 5.

    Daję Cię do obserwowanych, świetny, groteskowy humor prezentujesz.
  • Adam T 7 miesięcy temu
    Dziękuję, miło mi bardzo. Z tym humorem to różnie ale zdarza się :)
  • AndreaR 7 miesięcy temu
    CZyzby inspiracja 'Liliami"? Świetne:)
  • Adam T 7 miesięcy temu
    Jeśli o tych samych "Liliach" myślimy to tam pan leżał głęboko a u mnie nie :) Tak na poważnie, chciałem napisać coś, co brzmiałoby trochę "ludowo', stąd taki trochę gminny klimat:) Dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że Anioł "wpadł Ci w oko" :)
  • AndreaR 7 miesięcy temu
    Ja też czasem popadam w "klimaty" Mickiewiczowskie. :)
  • Adam T 7 miesięcy temu
    ... Nie powiem, też "To lubię" :)
  • illibro pół roku temu
    Potrafisz odwracać akcje zaskakująco w samej końcówce ;-) Obawiam, się, że jesteś w tym bardzo dobry. Dynamiczny, mocny wiersz z bardzo szybkimi zwrotami akcji. Wiersz sensacyjny ;-) Ale co racja, to racja, często nie można się doprosić jakiejkolwiek uwagi. Trzeba sięgnąć po drastyczne środki. Ukazałeś smutną prawdę w sensacyjnym wierszu napisanym lekko i z humorem. Podoba mi się ;-)
  • Adam T pół roku temu
    Dzięki, za komentarz :) Powiedziałbym raczej, że czasami udają mi się końcówki, ale żeby aż "dynamiczny z bardzo szybkimi..." Miło, że tak piszesz :)

Napisz komentarz