Poprzednie części: Chory
Chory jestem - diagnoza
chory jestem
już nie szukam
lekarstwa
chory jest świat
tak jak myśli moje
chorobą trawione
zgasły gwiazdy
na chorym niebie
tylko truchła zostały
chore ptaki
w piasku zamiast powietrzu
zastygły
drzewa chore nagością się okryły
rzuciły liście w piach
skonały w objęciach błota
sarna chora i jeleń jak ona
skonały na polanie
szukając barw
teraz konam ja
chorobą męczony
Komentarze (10)
Dawid, bój się Boga, toś Ty już żywy trup... Osiem razy powtórzona ''choroba''
Weź no kopnij się w cztery litery i zacznij pisać i myśleć, bo nie da się tego czytać.
Ja jakoś przeczytałem
ehh, Dawidzie, twoja twórczość to jak zwykle sinusoida... Raz spoko, raz dno.
Nie tym razem, Dawid.
nie zachwyca
Autora męczy jakaś obsesja.
Dawido-Werteryzm w klasycznym wydaniu
Czasem powtórzenia mogą być efektownym środkiem poetyckim, ale muszą być dobrze wymyślone i uzasadnione. Tu niestety tak nie jest, Twoje brzmią nieporadnie. Pozostaje jeszcze wtórność niektórych fraz. Temat też nie jest nowy - ale to akurat nie zarzut, bo chyba wszystko już było... (ale tym bardziej trzeba się starać o oryginalność podania.)
Ten tekst, to jakby odpowiedź do tego
http://www.opowi.pl/chory-jestem-a38945/
A mnie ten tekst przekonuje. To nie werteryzm. Werter nie miał takiej skali doświadczeń zła, brzydoty jak my współcześni. I bezsiły wobec rozmiarów tej autentycznej klęski człowieka i jego kultury. Piękno - trwałe piękno - można znależć jedynie poza człowiekiem i jego światem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania