-

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Wrotycz pół roku temu
    Znowu: lęk koszmaru snu:)
    Jako tekst pod piosenkę wybieram - pierwszy. Trochę inna w wymowie ale... ciut pieśń legionowa.
    Rytm wszędzie super.
    Pozdrawiam:)
  • yanko wojownik pół roku temu
    Zostawiłem Ci info tutaj: http://www.opowi.pl/lek-koszmaru-snu-czesc-1-z-10-a50336/ - no ja wiem, że ciężko się zmusić tam wracać, to dlatego nie wiesz jeszcze o co chodziło.

    A mogę cytat będą pod wpływem? Ne powiązany, z Inkwizycji "a ty nie będziesz wiedział o co szło, ale pójdziesz przemówić kamieniami" - cytat zupełnie bez związku, ale mi się przypomniał: https://www.youtube.com/watch?v=y7YfUdwtxo8 a potem pewien prezes z polski wykrzyczał banderowskie hasła na majdanie... , to już nie do Ciebie, to tak na pohybel amnezji...
  • Wrotycz pół roku temu
    Odsłuchałam.
    I czytam po raz kolejny te teksty... bardziej Ciebie interesuje preontologia zjawiska,, czyli nie np. powody buntu i walki - ale sama istota. Tak jakby - dar krwi - był wpisany w każdy scenariusz tego, co nazywamy świadomym życiem.
    Czyli kręci Cię filozofia zła.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Wrotycz, Zdarza mi się nie zauważyć (tym bardziej pod wpływem, ale wstyd) komentarza
    Wiesz, że nie zastawiałem się nad tym, ale z dużym prawdopodobieństwem masz rację.
    Ocena z boku – z dystansu, spojrzenie obiektywne itd.
    To ciekawe ile to człowiek może o sobie nie wiedzieć...
  • yanko wojownik pół roku temu
    Wrotycz, Zdarza mi się nie zauważyć (tym bardziej pod wpływem, ale wstyd) komentarza
    Wiesz, że nie zastawiałem się nad tym, ale z dużym prawdopodobieństwem masz rację.
    Ocena z boku – z dystansu, spojrzenie obiektywne itd.
    To ciekawe ile to człowiek może o sobie nie wiedzieć...
  • yanko wojownik pół roku temu
    Wrotycz, Zdarza mi się nie zauważyć (tym bardziej pod wpływem, ale wstyd) komentarza
    Wiesz, że nie zastawiałem się nad tym, ale z dużym prawdopodobieństwem masz rację.
    Ocena z boku – z dystansu, spojrzenie obiektywne itd.
    To ciekawe ile to człowiek może o sobie nie wiedzieć...
  • yanko wojownik pół roku temu
    Wrotycz, Zdarza mi się nie zauważyć (tym bardziej pod wpływem, ale wstyd) komentarza
    Wiesz, że nie zastawiałem się nad tym, ale z dużym prawdopodobieństwem masz rację.
    Ocena z boku – z dystansu, spojrzenie obiektywne itd.
    To ciekawe ile to człowiek może o sobie nie wiedzieć...
  • yanko wojownik pół roku temu
    yanko wojownik, - reakcja łańcuchowa? Komentarz mi się powielił...
  • Marek Adam Grabowski pół roku temu
    Chciałbym to usłyszeć przy muzyce. Preferujesz mrocznego punka; a ja byłem nastawiony na piosenki o jabolach. Ale O.K.
  • stachuwichura pół roku temu
    Zawsze ciekawe, jakby to było z muzyczką :)
  • yanko wojownik pół roku temu
    "stachuwichura 3 dni temu
    Zawsze ciekawe, jakby to było z muzyczką :)"

    - kiedyś link prywatny jakiś (na chomik do 50 mb?), nara nigdzie nie wrzucone, ale to scricte punkowo bez wzlotu.
  • sensol pół roku temu
    Czy tu się głowy ścina?
    Czy zjedli tu murzyna?
    Czy leży tu Madonna?
    Czy tu jest jazda konna?



    Czy w nocy dobrze śpicie?
    Czy śmierci się boicie?
    Czy zabił ktoś tokarza?
    Czy często się to zdarza?



    prawie robi jednak dużą róznicę
  • yanko wojownik pół roku temu
    A przeczytaj to:

    yanko wojownik - siekier story (wersja 1 i 2)
    (na demówce było krzywo - kiepsko - wczesno-punkowo - mógłbyś dostać, ale publicznie to nie podam e-maila, bo spamem zaleje)

    (wersja pierwsza z takiej chujnej książeczki mojej wyjęta)

    Istniała gdzieś kraina, mieszkała w niej gadzina.
    Nikt w nocy dobrze nie spał i koszmar go zadręczał.
    Leżała tam madonna, szalała jazda konna.
    Walczyli wojownicy, a w lasach żyli dzicy.
    Zabijał ktoś tokarza i często to powtarzał.
    Tak często to powtarzał, że cech był na wymarciu.
    Murzynów tam zjadali, magowie czarowali.
    I trwało to bez końca, umarli szli do słońca.
    Tańczono i walczono, na starość i za młodu.
    Na wszystkich frontach świata, strzelała im armata.
    Dobrze było pomiędzy i pewien pociąg jeździł.
    Nad wszystkim czuwał topór, co był ze stopu opór.
    Zły gnom wyszedł z poziomek i upiłował trzonek.
    Zeżarli resztę ptacy, gdy wszyscy szli do pracy.
    Zniknęła gdzieś kraina, lecz wciąż się przypomina.
    Niektórym w umysł wryta, wciąż o Siekierę pyta.
    Myśl jedna, drugą myśl.
    (tekst zainspirowany zespołem Siekiera jako zjawiskiem)


    (wersja druga z komentarzem - z innej chujnej książeczki wyjęta)

    Siekiera wraca zawsze, jakby była bumerangiem, choć nie lubię z
    nieznanych mi przyczyn, porównywania czegokolwiek z bumerangiem, tym
    bardziej Siekiery – siekiera jak bumerang? – może co najwyżej z opcjonalną
    funkcją jak w bumerangu.
    Fascynuje mnie niezmiennie ten zespół – no może głównie z konkretnego
    okresu swej działalności – lata osiemdziesiąte, choć Adamski ewoluuje i
    wciąż coś tworzy, a może mnie również coś się udziela?
    Tekstem „Siekier story”, który pochodził z punktu w czasie, w którym
    zaśmiecałem jeszcze mocno polszczyznę englishem. Pozycję Siekiery
    ustawiłem jako: odległą, przeszłą – minioną... – chyba jednak błędnie, bo
    przecież ona istnieje, jeśli nie gdzie indziej, to choćby w umysłach kilku
    zdesperowanych degeneratów, toteż poprawiłem ten tekst:
    Nie przyległo jakoś oficjalnie do mnie outsider i tak stałem się miksem
    socjopaty i mizantropa – może kiedyś pogadam o tym z Adamskim?


    ***
    Istnieje gdzieś kraina
    Co mieszka w niej gadzina
    W nocy tam dobrze nie śpią
    Koszmary wciąż ich dręczą
    Murzynów tam zjadają
    Magowie czar rzucają
    Zalega tam madonna
    Szaleje jazda konna
    Wciąż walczą wojownicy
    A w lasach żyją dzicy
    Dobrze tam jest pomiędzy
    I pewien pociąg pędzi
    Zabija ktoś tokarza
    I zbrodnie te powtarza
    Wciąż tańczy się i walczy
    Na starość i za młodu
    Na wszystkich frontach świata
    Wciąż strzela im armata
    A wszystko trwa bez końca
    Umarli mkną do słońca
    Nad wszystkim czuwa topór
    Co jest ze stopu opór
    Zło czai się w poziomkach
    Lecz wciąż nie sięga trzonka
    A w górze krążą ptacy
    Co kraczą że jest cacy
    „Ha ha ha, hej ha!
  • yanko wojownik pół roku temu
    yanko wojownik, zauważyłem, że wersja dwa wymaga poprawień.
  • stachuwichura pół roku temu
    Moim zdaniem teksty w piosenkach są często tak naprawdę takie sobie, to muzyka robi swoje i to że z czasem niektóre teksty znają się znane dzięki temu, że dużo ludzi słucha piosenki danej, w swojej pierwotnej wersji teksty często wyglądały równie blado jak wiele innych.
  • yanko wojownik pół roku temu
    stachuwichura, podzielam to zdanie.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Dzięki Wam! (sorry, ze trochę pod wpływem magicznego eliksiru 40 % vol. pisał będę na dziś) - amen.
    "jeszcze jeden krok uzyskasz azyl piekła" - KSU - amen.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Trochę przesadzę może ze szpanem, ale tu mój tekst (podam tylko jeden, co w zgodzie ze wszystkimi zasadami wykorzystany) - ot do posłuchania (tylko tekst jest mój): https://www.youtube.com/watch?v=0trrHGw1b4s

    Zaś dwa numery z podanych były na yt, ale ze wstydu zdjąłem, miałem opóźnienie na karcie dźwiękowej (myśląc. że na kablu, bo skręcany) - no zdjąłem - mogę wrzucić, ale się wstydzę, najbardziej Wrotycz, bo może nie słuchała podziemnego punka i nie wie co to jakość garażowo-piwniczna.
  • Wrotycz pół roku temu
    Zwyciężaj albo giń - odsłuchałam. Dobre!
    Żaden szpan, warto się dać poznać z wielu stron.
    __________
    Wartość garażowo-piwniczna?:) Tak zaczynali, bez komerchy, wszyscy wielcy.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Wrotycz. Przy następnym wrzuceniu tekstów dodam tę wartość - kilkanaście miesięcy się nie logowałem w google a tam się zapewne jak wszędzie zmienia, to poobczajam to wpierw. Niemniej wielcy młodzi byli, to mniejszy obciach, a ja przez zrobienie sobie kilkunastu lat przerwy w grze bez progresu a wokal, to litości...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania