Drabble - Motomrówce i Adamowi T.

Raz na wiele tysięcy lat Pan Wszechświata opuszcza Tron odwiedzając światy. Zostawiając Synowi swojemu panowanie ogląda dzieła zniszczeń, których dokonały istoty zamieszkujące planety. Szukając spełnienia nadziei, którą pokładał w rodzaju stworzonym na własne podobieństwo – jedne światy nagradza – dając złoża bogate i podpowiedzi nauki, inne karze srogo anomaliami natury, zsyłając ku przestrodze gniew wiatrów, ogni i wód.

 

Kończąc rytualną wędrówkę, za każdym razem składa wizytę Bratu swemu, który także ludzi miłując popadł w obłęd i miast cnót – grzechy ich miał w upodobaniu.

 

„ Dziś oddasz mi dusze piękne, nieszczęśliwe i niesprawiedliwie potępione”

To rzekłszy zabrał ze sobą wszystkich samobójców w niebiesia...

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Tina12 21.01.2018
    Jest w tym coś czego nie umię określić. Takie troche bajkowe jak dla mnie.
  • riggs 21.01.2018
    Pięknym ludziom - ( nie wiem czy piękna ) bajka, ale z pięknym zakończeniem. Adam lubił drabble... , to moje pierwsze. Dziękuję Tina i pozdrawiam bardzo mocno.
  • Canulas 22.01.2018
    Ładne, nienachalne, miarowo odmierzające, jakby. Jednak czy jest sens?
    Mozna oddać hołd, ukłon, uznanie, jednak ja bym to czynił tylko i wyłącznie wtedy, gdybym wiedzieli, że obdarowywana strona nie ma ku temu nic przeciwo.
    Pewne rzeczy są nierozerwalnie, nie są się odseparować, "wyszczepić" wspomnień. Dając tym Hołdem pamięci radość, dajesz nie tylko ją.
    Bez oceny
  • riggs 22.01.2018
    Może faktycznie niepotrzebnie. Tak czułem jakoś... Jeżeli A każe mi usunąć tekst, zrobię to natychmiast
  • refluks 22.01.2018
    riggs Miałeś potrzebę uszanować, wspomnieć, hołd złożyć.
    Nie znałam tej pani, dopiero z testu Adama T. się dowiedziałam.
    Tragedia straszna, nie umiem w słowa ubrać, jaka straszna.
    Ale czy masz usunąć?
    To tak jak zabronić komuś na pogrzeb przyjść, wspominać o zmarłym.
    Z jednej strony chce się wyprzeć z pamięci, ja do tej pory wmawiam sobie, że mama jest w szpitalu, ale nie będę dzwonić, bo nie chcę jej obudzić, a to już wkrótce piętnaście lat będzie.
    Margerita coś też napisała dla tej pani, nakrzyczeli na nią, nie zdążyłam przeczytać, ale napisała jak umiała.
    Coś czuła, było jej przykro, chciała dobrze.
    I też, jak jestem we swoim mieście i spotykam znajomych mojej mamy, to o niej mówią, że tak młodo i w ogóle.
    Na początku byłam zła, nawet myślałam zaraz potem gdy klepsydrę na klatce schodowej nalepiłam i z resztą klepsydr szłam na miasto i mijałam kobiety w wieku mamy zadawałam sobie pytanie: „Czemu moja mama a nie ty?”
    Podłe, wiem, ale z bólu różne rzeczy się mówi, myśli, robi.
    Twoje opowiadanie jest piękne.
    Nadzieje niesie.
    Że to nie koniec.
  • Nuncjusz 22.01.2018
    Margerita zaskrzeczała i moim zdaniem, z bardzo niskich pobudek
    To co riggs napisał jest do przyjęcia

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania