Karezza

różyczka, róża, różyca- wiązanka pięknych kwiatków

na które można zachorować

(wiem - głupi żart, strasburgerowszczyzna)

 

a mi właśnie skończył się słuch

wyczerpały baterie w lewym uchu

 

idę przez białe, powietrzne miasto

wolniej, coraz mniejszy i bardziej płytki

(zawody których nie sposób wygrać

na mecie czekają pozłacane mrówki

i anorektyczka z kosą)

 

ktoś mi kiedyś powiedział, że wyglądam

jak dowcip bez puenty

 

przychodzi trup do lekarza

by opóźnić rozkład

a ten mu na to

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania