LBnD 07 – jedyna słuszna terapia
Cierpiałam jak nigdy dotąd. Odwiedziłam zbyt wielu lekarzy, by można ich było wszystkich spamiętać. Ciągle tylko zwodzenie: coraz to nowe pomysły, spekulacje i zero konkretów. Tona tabletek łykana codziennie przynosiła efekt odwrotny od zamierzonego. Zdrowa dieta nie wygoniła rozrastającego się potwora. Kiedy jednak myślałam, że wszystko stracone, w końcu znalazłam rozwiązanie. Nie było łatwo. Walka z niewidzialnym wrogiem nigdy nie jest prosta. Wiem, że żadne inne naświetlania nie zahamowałyby rozwoju choroby. Więc, gdy napływają łzy, czas na sesję. Siadam wygodnie i zakładam aparaturę.
Gdy słuchawki są na miejscu, włączam odbiornik i zaczynam "radioterapię" – jedyne lekarstwo na raka mojej skołatanej duszy.
Komentarze (50)
Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale czy ta "radioterapia", to słuchanie muzyki na słuchawkach? :D Jeśli tak, to jest to genialne w swej prostocie i bardzo mi się podoba. W końcu muzyka potrafi być "balsamem" dla duszy :)
Shu! pierdoło! wyprzedziłeś mnie... widelec zabieram na dni dwa! XD
A. Hope.S Shu dobrze kombinuje, polej mu zanim widelec zabierzesz :D
A. Hope.S Nieeeeeee, tylko nie mój widelec! :( haha :D
Kocwiaczek o właśnie, polać by się przydało haha :D
Kocwiaczek ja mu moge, ale wlać! XD
No dobra...
Shu - masz tu łuka ze źrudełka ;) ale widelec i tak chwilowo jest mój. Pijesz? nie ma "kluczyka" z fury. :P XD
łyka*
źródełka*
A. Hope.S nie bij Liska, Lisek grzeczny jest :D
Ooo, że źródełka, to zawsze się napiję haha ;)
A jednak widelec zarekwirowany haha :D
A. Hope.S możesz i polać i wlać - jedno przecież nie wyklucza drugiego :D
Kocwiaczek wleje mu... pięć litrów przez lejek XD
Shogun na twoje dobro, odzyskasz kiedy wytrzeźwiejesz... XD
A. Hope.S tak małą ilością się Lisek nie upiję haha ;D
Kocwiaczek no nie, wszyscy chcą się znęcać nad Liskiem :( haha :D
Shogun lisek wystarcze, że posmakuje i już mruczy jak opentany XD
A. Hope.S haha :D
Muzyka pomaga przy strapieniach, a także daje radość. Podoba mi się. Piateczka!
Dobre drabble. Przypomniała mi się książka "Śmiertelni nieśmiertelni" o chorej na raka.
Pozdrawiam
Tak sobie pomyślałam, że terapia tym co sprawia nam przyjemność, czasem jest najbardziej efektywna. Wspomnianej książki nie czytałam, ale sądząc po opisie, chyba się nad nią pochylę.
Witamy w Bitwie i życzymy dobrej zabawy
Literkowa pozdrawia
Fajne. Ciekawe połączenie, bez przesadzonych środków, jeden dobry kontrast, bez walenia po gałach, ale celnie. Poza tym daje do myślenia o tym, jak często cierpienie psychiczne jest bagatelizowane. Tu jest fajne zwrócenie uwagi na pewnego rodzaju równoważność.
Dziękuję ślicznie za pozytywny odbiór :)
Kocwiaczek to Twój tekst. Po prostu było warto :-)
JamCi dziękuję :)
Nigdy nie umiem jakoś za bardzo się rozpisywać, dlatego i tu napiszę jedynie, że wpada w moje gusta :D
Miło mi, że trafiło. Dziękuję za odwiedziny:)
Muzyka leczy rany. to prawda. Żadne obok nie pomoże. Musimy porozumieć się z dwoma biegunami wnętrza z zewnętrzem... a radioterapia tylko muzyczna łagodzi stany.
Pozdrawiam
Zgadzam się Pasjo. Świat bez muzyki byłby stanowczo zbyt cichy i smutny.
Bardzo dobrze przemyślana całość i świetne, zaskakujące zakończenie :-D ! 5. Swoja drogą, drabelki są zabawne: ledwo zaczęło się je czytać, a już się kończą. Tymczasem potrafią one niejednokrotnie mocno wpłynąć na jedne i/lub inne emocje. Pozdrawiam :-)
Cieszę się, że dobrze ci się czytało Piotrze:) Rzeczywiście. To tak jak z ciastkiem, miał być tylko mały gryz, a już go nie ma:) Pozdrowienia!
Kocwiaczku→Często stosuję tzn: muzyczną:)→Aczkolwiek bardzo przeciwstawną czasami.
Różne gatunki, ale nie wszystkie. Tak to bywa.
Rozwiązanie zależy od komplikacji supła i naszej psyche.
Ciekawy drab z włączoną puentą:)→Pozdrawiam:)↔5
Różnorodność w muzyce jest wskazana jak najbardziej. Tak jak w wyborze literatury. Nie ma co zamykać się na dany utwór. Czasem można się miło zaskoczyć poznając to co nieznane:) Dziękuję za wizytę i pozytywny koment!
Znakomita gra słowna. Radioterapia w innym nieco znaczeniu, podoba mi się. Muzyka może ukoić, może tez wykrzyczeć emocje za kogoś, nie trzeba będzie już tego samemu robić.
Ale ja chciałem wspomnieć o małym haczyku. Nie bez powodu przed użyciem trzeba zapoznać się z treścią opakowania albo skonsultować się z lekarzem.
Jeśli wycofujący się pod naporem dźwięków raku duszy usłyszy melodię, którą już dobrze zna, a która ma pozornie pozytywne konotacje, bo nawiązuje do czegoś niezwykle przyjemnego, lecz jednocześnie czegoś, czego już nie ma , może nastąpić kontratak. Jeśli nagle, niż tego ni z owego, w słuchawkach zagości TA piosenka, która leciała w TAMTYM momencie, a TAMTE pozytywne emocje jej towarzyszące już NIGDY mają się nie powtórzyć to... to może się okazać, że lekarstwo jest gorsze od choroby.
Po to są playlisty Bajkopisarzu:) terapia nie jest łatwa, ale gdy coś niepodpasuje zawsze można zmienić stację. Klik i po sprawie. Inny dźwięk szybko zastąpi poprzedni. Zwykle niechciane piosenki odrzucamy już po pierwszej nutce. Przynajmniej ja tak mam:D
A może ona słucha Radia Maryja?
Tam ponoć robią cuda w eterze.
Jak pomaga, to niech nawet słucha szumu z muszli... klozetowej :D
Kocwiaczek Ale generalnie dobre.
Są dwa schematy zakończeń drabble. Albo zaskoczenie, albo gra słów.
Tu się sprawdziłaś.
Puchacz no to się cieszę, że się udało :)
No bo wszyscy bredzą tylko o muzyce, a tu może ojca dyrektora trzeba słuchać.
Myślę, że przede wszystkim trzeba słuchać własnego rozumu i głosu serca. Znalezienie pomiędzy nimi równowagi już będzie małym zwycięstwem.
Z tym to jest różnie w tym kraju.
Pewnie nie tylko w tym. Wszystko zależy od ludzi. W ogóle gdyby nie ludzie, byłoby znacznie mniej problemów ;D
Kocwiaczek Jak w szkole. Fajna robota, tylko po co ci uczniowie?
Tak, oto najlepsza radioterapia. A najlepsza psychoterapia to pisanie. :)
5/5
Słuszne stwierdzenie :) Dziękuję i pozdrawiam!
Zapraszamy do glosowania na Forum: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
Zasady głosowania w zakladce o mnie. Dla przypomnienia - ustalamy własne podium: 3 - 2 - 1. Punkty uzasadniamy.
Głosujemy do 11 czerwca / czwartek/ godz. 23.59
Muzyka łagodzi obyczaje podobno... Dobre drabble, z całkiem solidną, delikatną puentą i solidną narracją.
Dziękować:)
Mam pewne pytanie. :)
Czy byłoby w porządku, gdybym kiedyś użyła w swojej opowieści podobnego motywu? Bo będę kiedyś pisać historię związaną z rakiem (i jeszcze jedną chorobą ;) ) i pasowałoby mi tam to bardzo. Ale wolę spytać, by nie było, że okradam. ;)
Pozdro!
Spokojnie się częstuj. To tutaj to tylko drabble.
Kocwiaczek Dziękuję. <3
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania