Świetna opowieść z gatunku grozy. Mężczyzna żyje w wyimaginowanym świecie potworów. Śmierć innych ma go wyzwolić, ale to proroctwo się nie spełnia. Poszukuje zabitej żony, ale wpada w pułapkę i ginie. Czytałam z zapartym tchem, podobała mi się dynamika akcji. Opowiadanie nadaje się na scenariusz horroru. Serdecznie pozdrawiam!
Pasjo→Mnie też się podoba.Mam podobne odczucia, jak powyższa Bożena J.→chociaż nie wiem, czy do końca słuszne.
W każdym bądź razie, film jak znalazł. Mógłby się zaczynać od czarnego ekranu. W środku ukazuje się żarzący punkt.
Następnie odjazd kamery. Coraz dalej... i widać jego...otoczenie.... jak rzuca...
i akcja się cofa→zaczyna,,,np: kwiatkiem na łące....dla kontrastu ... a za nim w tle pojawia się wirujące koło...
odjazd kamery.... jadący motocykl... idt...→Musiał mi się tekst faktyczne spodobać:)↔pozdrawiam:)→5
P.S→Już chciałem wrzucić na Bitwę dawny tekst, bo mi zapasował, ale skoro narzuciłem temat, to głupio:)
Witaj Dondi
Bardzo miło gościć Autora tematów. Ciekawe ukazanie planu filmowego... Reżyserze.
Nic nie stoi na drodze abyś wrzucił tekst na Bitwę... nie ma zakazu. Muszę ciągnąć ten wózek.
No to już jest warte wyróżnienia na samej płaszczyźnie układania opisu, dokładny ale też świetnie wyważony. Powyżej się rozpisali już o fabule, więc ja trochę skubnę język. Po pierwszym akapicie obawiałem się, że będzie to zbyt zagmatwane w deskrypcji i rozcieńczone w fabule, ale zaskoczyłaś detalem (krzaki jałowca, yamaha itd.) i zachowałaś rysy indywidualności tego story, nie robiąc z tego przypowieści everymana. Fajne :)
Pędzić bezmyślnie z wiatrem we włosach, niosąc śmierć innym, dla własnej przyjemności.
Jaka szkoda, że ofiary nie doceniają wysiłku.
Przydrożne krzyże debila nie powstrzymają.
Komentarze (15)
Świetne. Jedna uwagę już masz.
Dzięki za spojrzenie.
Miłego dnia
Świetna opowieść z gatunku grozy. Mężczyzna żyje w wyimaginowanym świecie potworów. Śmierć innych ma go wyzwolić, ale to proroctwo się nie spełnia. Poszukuje zabitej żony, ale wpada w pułapkę i ginie. Czytałam z zapartym tchem, podobała mi się dynamika akcji. Opowiadanie nadaje się na scenariusz horroru. Serdecznie pozdrawiam!
Witaj Bożenko
Jak zwykle wyłuskujesz z tekstu najważniejsze aspekty całości. Dziękuję.
Pozdrawiam ciepło.
Bożenko zapraszam w imieniu Literkowej do zabawy
Pasjo→Mnie też się podoba.Mam podobne odczucia, jak powyższa Bożena J.→chociaż nie wiem, czy do końca słuszne.
W każdym bądź razie, film jak znalazł. Mógłby się zaczynać od czarnego ekranu. W środku ukazuje się żarzący punkt.
Następnie odjazd kamery. Coraz dalej... i widać jego...otoczenie.... jak rzuca...
i akcja się cofa→zaczyna,,,np: kwiatkiem na łące....dla kontrastu ... a za nim w tle pojawia się wirujące koło...
odjazd kamery.... jadący motocykl... idt...→Musiał mi się tekst faktyczne spodobać:)↔pozdrawiam:)→5
P.S→Już chciałem wrzucić na Bitwę dawny tekst, bo mi zapasował, ale skoro narzuciłem temat, to głupio:)
Witaj Dondi
Bardzo miło gościć Autora tematów. Ciekawe ukazanie planu filmowego... Reżyserze.
Nic nie stoi na drodze abyś wrzucił tekst na Bitwę... nie ma zakazu. Muszę ciągnąć ten wózek.
Zapraszam w imieniu Literkowej
Witamy kolejne opowiadanie w Bitwie.
Bardzo dobre. Szczególnie przemówił do mnie ten niewidoczny cień z papierosem.
Czemu dążymy do tego, co już kiedyś przeżyliśmy?...
Pozdrawiam.
Jak miło cię gościć i dzięki za ciekawe przemyślenie powrotów do przeszłości. Przecież nie ma wczoraj i nie ma jutro. Jest teraz, chwila.
Pozdrawiam
Zapraszamy Szanowną Autorkę!
Obowiązkowo na Forum, do zagłosowania:
http://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-proze-glosowanie-w935/
Głosujemy według zasad 3 - 2 - 1 plus uzasadnienie.
Życzymy przyjemnego czytania i pozostawienia komentarza pod tekstami.
Literkowa
No to już jest warte wyróżnienia na samej płaszczyźnie układania opisu, dokładny ale też świetnie wyważony. Powyżej się rozpisali już o fabule, więc ja trochę skubnę język. Po pierwszym akapicie obawiałem się, że będzie to zbyt zagmatwane w deskrypcji i rozcieńczone w fabule, ale zaskoczyłaś detalem (krzaki jałowca, yamaha itd.) i zachowałaś rysy indywidualności tego story, nie robiąc z tego przypowieści everymana. Fajne :)
Dziękuję pięknie za miłe słowa i uznanie. Pozdrawiam
Pędzić bezmyślnie z wiatrem we włosach, niosąc śmierć innym, dla własnej przyjemności.
Jaka szkoda, że ofiary nie doceniają wysiłku.
Przydrożne krzyże debila nie powstrzymają.
Mówią, że motocykliści to dawcy narządów. Tylko dlaczego cierpią też inni przez nich. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania