Antoni Grycuk→Może mnie by to tak nie rozśmieszyło, gdybym kiedyś dawno temu, nie przeżył podobnej sytuacji. Co prawda nie wyskoczylem z pociągu na jednej nodze, ale w przedziale kuśtykałem... i było mi bardzo śmiesznie, nie wiadomo czemu:) Dzięki za przypomnie wspomnienia.
Masz za to→5
Anonim20.06.2019
Wiesz, Dekaos, wtedy nie było mi do śmiechu, dopóki nie zobaczyłem tych twarzy wyglądających z pociągu... Jakby zobaczyli kosmitę :)
Ot, historyjka taka jak piszesz, na wprawę. Czy śmieszna. Obrazowo (sama wizualizacja) tak, ale to taki lekki uśmiech.
"I tylko wyglądające głowy przez okna pociągu dziwnie patrzyły." - głowy patrzyły? No nie bardzo. Znaczy wiem o co cho, ale nie bardzo.
Anonim20.06.2019
Canulas,
czyli piszesz, że sytuacja mogła spowodować uśmiech, ale w tekście brzmi słabo. Tego się obawiałem. A co do głów: w poważnym tekście nie napisałbym tak, ale w humoresce tak. W moim odczuciu tak być powinno. Ale może się mylę? Co na to inni?
Anonim21.06.2019
Jest to śmieszne specyficznie, ale to nie Twój poziom, trochę go obniżasz, to tak na moim poziomie i mnie akurat bawi, co nie znaczy, że na wyższym się nie śmieję, jak jest zabawnie.
Najlepszym zakończeniem byłoby "Tyle że miewam problemy z drętwieniem kończyn. "
Ale jest wielokropek dalej - to faktycznie może tak być. Eksperymentowanie dobre jest i należy je też uprawiać..
Anonim21.06.2019
Yanku,
słusznie prawisz z tym zakończeniem. Już przerabiam.
A czy zaniżam swój poziom? Ja uważam, że to portal dla uczących się pisać i każda próba jest tu na miejscu. Ok, są tacy, co uważają, że precz z grafomanią z takich portali, ale gdzie mają się w takim razie uczyć początkujący, którzy mają zbyt duże braki ze szkoły? A zdarzają się wyjątki, że w szkole to dwie lewe ręce do pisania, a potem zapał, a może nawet i talent. Poza tym nie uważam, że zaniżam swój poziom. Nie jest on aż tak wysoki. Ok, zdarzają mi się dobre teksty, ale to nie jest tak jak u najlepszych, że kiepskich nie ma. Mam jeszcze dużo do nauki.
Komentarze (13)
Może mam porypane poczucie humoru, ale dla mnie to nie śmieszne... sorry.
betti, czy Ty czytałaś to, co przed tekstem właściwym?
Antoni Grycuk czytałam, ale co ja Ci podpowiem, kiedy u mnie z humorem, to ostatnio do bani...
Ta gwiazda nie ode mnie, to jakiś debil się tak zabawia za każdym razem, kiedy wstawię jakiś komentarz. To chory osobnik, trzeba go zrozumieć...
Betti,
nic to.
Antoni Grycuk→Może mnie by to tak nie rozśmieszyło, gdybym kiedyś dawno temu, nie przeżył podobnej sytuacji. Co prawda nie wyskoczylem z pociągu na jednej nodze, ale w przedziale kuśtykałem... i było mi bardzo śmiesznie, nie wiadomo czemu:) Dzięki za przypomnie wspomnienia.
Masz za to→5
Wiesz, Dekaos, wtedy nie było mi do śmiechu, dopóki nie zobaczyłem tych twarzy wyglądających z pociągu... Jakby zobaczyli kosmitę :)
AG→Chyba każdy ma specyficzne poczucie humoru, nie zawsze zrozumiałe dla innych.
Podobno poważnym problemem, jest nakręcić komedię... dla wszystkich.
Ot, historyjka taka jak piszesz, na wprawę. Czy śmieszna. Obrazowo (sama wizualizacja) tak, ale to taki lekki uśmiech.
"I tylko wyglądające głowy przez okna pociągu dziwnie patrzyły." - głowy patrzyły? No nie bardzo. Znaczy wiem o co cho, ale nie bardzo.
Canulas,
czyli piszesz, że sytuacja mogła spowodować uśmiech, ale w tekście brzmi słabo. Tego się obawiałem. A co do głów: w poważnym tekście nie napisałbym tak, ale w humoresce tak. W moim odczuciu tak być powinno. Ale może się mylę? Co na to inni?
Jest to śmieszne specyficznie, ale to nie Twój poziom, trochę go obniżasz, to tak na moim poziomie i mnie akurat bawi, co nie znaczy, że na wyższym się nie śmieję, jak jest zabawnie.
Najlepszym zakończeniem byłoby "Tyle że miewam problemy z drętwieniem kończyn. "
Ale jest wielokropek dalej - to faktycznie może tak być. Eksperymentowanie dobre jest i należy je też uprawiać..
Yanku,
słusznie prawisz z tym zakończeniem. Już przerabiam.
A czy zaniżam swój poziom? Ja uważam, że to portal dla uczących się pisać i każda próba jest tu na miejscu. Ok, są tacy, co uważają, że precz z grafomanią z takich portali, ale gdzie mają się w takim razie uczyć początkujący, którzy mają zbyt duże braki ze szkoły? A zdarzają się wyjątki, że w szkole to dwie lewe ręce do pisania, a potem zapał, a może nawet i talent. Poza tym nie uważam, że zaniżam swój poziom. Nie jest on aż tak wysoki. Ok, zdarzają mi się dobre teksty, ale to nie jest tak jak u najlepszych, że kiepskich nie ma. Mam jeszcze dużo do nauki.
Dzięki za podpowiedź i kilka słów.
Pozdrawiam.
AG→Gdybyś kiedyś zechciał to zerknij. Jestem ciekaw Twego zdania.
http://www.opowi.pl/rzeka-i-most-a36503/
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania