Poprzednie części: nowy dzień
nowy dzień
brakiem tchu
zmywane myśli
gdy wzlatujesz niebo spada
coraz gęstszy biały obłok
ruch za ruchem
nie domagasz
chęcią zmiany - jasne mury
czyścisz co dzień każdą cegłę
nic nie przetnie twardej skóry
twoich pociemniałych dłoni
myślisz
chciałbyś
żyjesz snami
kiedy ludzie chodzą mrokiem
kiedy siebie nie poznajesz
i to ja jestem upartą
tak nakładasz atmosfery
że nie mogę rano wstać
ranisz palce swoim rajem
promień słońca
zbladł
Komentarze (6)
hm....chyba trzeba by to inaczej zapisać, np:
myśli zmywane brakiem tchu
niebo spada gdy wzlatujesz
gęsty biały obłok
nie domagasz ruch za ruchem
etc.
Czy ja wiem? Bo np."niebo spada gdy wzlatujesz" - to zaczynasz już od spadania z pewna myślą. A mi chodzi bardziej o kolejność- nadzieję wzlot ku "niebu" A dopiero po zrobieniu tego kroku niebo daje swoją odpowiedź ograniczając horyzonty, zmniejszając przestrzeń.
Nie wiem, czy rozumiesz co mam na myśli? Mimo wszystko dziękuję za opinię I podzielenie się swoimi spostrzeżeniami.
Pozdrawiam:)
little girl nie chcę nic mówić, ale cechą dobrego tekstu jest jego czytelność :P Jeżeli czytelnik nie może zrozumieć tekstu, to znaczy, że jest źle zapisany ;) Pisarz czy poeta, nieważne. Jeżeli wychodzisz z pewnym słowem do kogoś, to ten ktoś musi rozumieć co chcesz mu przekazać. Argument typu "nie wiem, czy rozumiesz" to takie strzelenie sobię w kolano :P
Lakion czy rozumie mój komentarz A nie tekst;)
A każdy ma swój sposób interpretacji- odbioru - przejrzystości względem danej idei- nie krytykuje. Przyjęłam opinię przedmowcy:)
Zresztą ze zrozumieniem TEKSTU nie było obiekcji A jedynie z zapisem?
Pozdrawiam:)
Pozbyć się przypadkowych (?) rymów, miejscami zmienić zapis.
Wyjmuje to z pudełka wiersza:
tak nakładasz atmosfery
że nie mogę rano wstać
Pozdrawiam
Dzięki za odwiedziny
Pozdrawiam;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania