Poprzednie częściuśmiech  

uśmiech losu

krzyczę przez okno

choć tylko ono zostało z domu

wolny od murów stoję na skraju

zarzucę na plecy ramę bez szyby

pójdę do lasu gdzie nie ma wstydu

 

odbicia rozpadły się razem ze szkłem

trzeba zacząć od nowa ostatni krok

jestem sługą sługi mistrzów co sczeźli

śmiech odbija się od niczyich prochów

 

jeżeli dzisiaj skończy się to dzisiaj się zacznie

świat

albo cokolwiek innego

;-)

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Piotrek P. 1988 ponad tydzień temu
    Ciekawy tekst, zabawny, inspirujący i wystarczająco mocno odrywający od ziemi, 5, pozdrawiam :-)
  • befana_di_campi ponad tydzień temu
    Lepsze czytywałam ;)
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    :~)→Też tak umiem:)
    "krzyczę przez okno choć tylko ono zostało z domu"→najbardziej.
    Pomyślałem po swojemu.→Pozdrawiam↔5
  • IgaIga ponad tydzień temu
    Są momenty ;)
  • Jacom JacaM ponad tydzień temu
    skoro tak mówisz ;-)
  • IgaIga ponad tydzień temu
    Jacom JacaM - ano mówię ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania