Poprzednie częściPokój (zapis snu)  

Zapis w cegłach

Nawet dziś, gdy błogie słońce gładzi

kocie łby na pustym placu,

dobre ucho chwyta kroki od Płockiej,

od pustych, rozbitych chałup.

 

W parnym południu bieleje przysadzisty

mur nad pustym placem, ale za torem

już ciemnieją w deszczu chabrowe

bławaty i karmazynowy chałat maków.

 

Gdyby mogły te nieświadome cienie,

z westchnieniem by zbiegły do słońca,

ale ponieważ nad stacyjnym szczytem

znów szaleje burza, rozrywając niebo,

 

muszą pójść jak dawniej,

prosto do szlachtuza.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Bardzo nienachalnie, stonowanie a jednocześnie mocno o skutkach antysemityzmu.
  • Krzysztoff 5 miesięcy temu
    Ha ha uśmiałem się jak fretka.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Wrotycz: Antyfaszyzm w śmianiu się jak fretka nad tym tematem? http://www.opowi.pl/zapis-w-ceglach-a55870/
    Antysemityzm, więc daruj sobie.

    Krzysztoff wczoraj o 19:08
    Wrotycz weź przestań uśmiałem się z nieporadnej formy tego wiersza nie wnikałem kto tam co na cegłach powypisywał

    Wrotycz wczoraj o 19:29
    Okey, kto naiwny, ten uwierzy. Nie ciągnę tematu.

    Krzysztoff wczoraj o 20:00
    OK, ale interesuje mnie, skąd wiesz, że to o Żydach, a może o rzezi Ormian, albo Polaków na Ukrainie, nie tylko Żydzi chodzili w chałatach.

    Wrotycz wczoraj o 20:11
    To proste, w wierszu masz plac, mur, stację i końcową rzeźnię. Naziprzemyslowy, faszystowski sposób likwidacji problemu żydowskiego.
    Wiem, jak tego tego narodu nie cierpisz.

    Krzysztoff wczoraj o 20:28
    Wrotycz Polaków też tak wywożono i mordowano. A na Zamojszczyźnie opróżniano całe wsie. To niejednoznaczne.

    Wrotycz 39 min. temu
    To prawda, ale w moim systemie skojarzeń, nic na to nie poradzę, chałat kojarzy się z narodem Izraela.
    Masz oczywiście prawo do własnego odbioru, ale, przyznam, nie rozumiem, jak można nad śmiercią Polaków i Ormian (jak też nad rzezią ludzi każdej innej narodowości) śmiać się fretka... i to obojętnie jak byłby napisany wiersz.

    Krzysztoff 25 min. temu
    Wrotycz śmiałem się z treści, tylko z jakiegoś nieporadnego sformułowania, przeczytałem ten wiersz jeszcze raz dopiero jak go wkleiłaś ponownie.

    Wrotycz 10 min. temu
    Krzysztoff - już okey, to dobrze, że wyjaśniłeś.
    Pozdrawiam.
  • spirytysta 5 miesięcy temu
    Mam się ustosunkować do tej dyskusji? :) Wiersz jest o stacji kolejowej wybudowanej w 1924 r. w mieście Płońsk, skąd w 1942 wywieziono wszystkich Żydów z miejscowego getta do obozów zagłady. Ulica Płońska to jedna z głównych ulic w tym miasteczku. Pozdrawiam
  • spirytysta 5 miesięcy temu
    ulica Płocka*
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    spirytysta, dzięki, że zechciałeś.
    Pozdrawiam.

    Wspaniały wiersz, poezja w każdym calu. Smutek.
  • Krzysztoff 5 miesięcy temu
    spirytysta nie bardzo rozumiem sens nadawania nazwy ulicy nazwą miasta, w którym się ta ulica znajduje.

    A co do treści, zbyt mało wyeksponowałeś chyba rolę polskich faszystów, którzy dokonali tego barbarzyńskiego czynu, polskich sąsiadów, którzy pomagali i zapewne jak się można domyślać, nadzorowali całą akcję podjudzając Niemców, a teraz nie chcą się do tego przyznać. Bohaterscy żołnierze niemieccy zapewne ich powstrzymywali, żeby polscy antysemici nie byli zbyt brutalni. No i nie podkreśliłeś faktu, że wszystkich wywieziono do polskiego obozu zagłady.
  • Krzysztoff 5 miesięcy temu
    A poważnie, smutny wiersz, wiele jest takich miasteczek jak Płońsk, warto się pochylić, ale w dalszej kolejności napisz coś o pacyfikacji Zamojszczyzny, albo ludobójstwie na Wołyniu. Chętnie przeczytam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania