Zasypianie
Zamknęła zmęczone oczy, ale nadal widziała. Ten ból wkradł się wszędzie, siedział w każdym nerwie i wchodził w żyły, a przecież chciała tylko kochać miłość...
Znowu się spóźniła na rozdanie, na szczęście on jeszcze tam był, jakby czekał na nią. Wtuliła się. Zimno objęło ramiona, później dłonie, na końcu zatrzymało krew, na tyle długo, by mogła zaczerpnąć powietrza.
Oddech rwany na strzępy wskazywał kierunek.
Światło, pomarańczowa poświata...
Nie było ludzi, nikt nie obudził dnia.
Następne części: Zasypianie
Komentarze (22)
betti - jeśli Cię można jakoś przeprosić, to Cię przepraszam - coś rozładowałem na Tobie, ale blisko tego miejsca, choć bez związku z Tobą.
Smutny, gorzki przekaz.
On jak dzień, któremu nie udzielono pomocy. Nagłe odejście. Chyba wypadek. Tunel, światło, śmierć. Ból ocalonej. I jej też ciągłe zasypianie w bólu.
__--------- Doprawdy nie wiem, czemu ten utwór ma takie niskie noty.
5 za coś wspólnego.
Pozdrawiam.
Dlaczego ''on'' jak dzień?
PS. To nie utwór ma niskie oceny, to ocena osoby, w tym przypadku mojej i dziwię się, że ktoś może jeszcze tego nie wiedzieć. Są tutaj oczywiście normalni userzy, którzy mają coś do powiedzenia w tematyce, ale to wyjątki, większość się boi, że debile ich potraktują jedynkami... więc nawet debili chwalą.
tak się składa, że to kretyństwo jak ja, ma więcej powodzenia w ciągu paru godzin, niż ty w całej dobie. Proszę bardzo, obniż mi ocenę.
oczywiście ja tu oceny nie dałam, po co też? jak nie ma co oceniać.
To się ciesz tym powodzeniem, Mia. Ja się już znudziłam powodzeniem... Milutkiej nocy życzę.
Nie rozumiesz tekstu, dlaczego mnie to nie dziwi?
Wiesz, Mia to jest tekst o samobójstwie, że to wybór... ostatnio mój kolega odszedł. Widzisz, proste.
Po 1 nie mam na imię mija, lecz inaczej. Dwa to postać fikcyjna. Jeśli nie potrafisz, odróżnić rzeczywistość od fałszu. krzyżyk ci na drogę. a co mnie twój kolego obchodzi? znałam go? NIE. takim ludziom sie nie pomaga, ale NORTER DAME co można łatwo odbudować.
A. Hope.S to był właśnie sarkazm z mojej strony.
Wiesz betti… szkodza mi ciebie... Zdrowia nie kupisz, psychiki nie naprawisz, a tym bardziej obniżonego ego. Życzę ci aby ktoś, kiedyś otworzył fundację dla osób, którzy plują w twarz, ponieważ nie mogą dojść do celu, a ja mam cel. Pozbywać się takich natrętnych wrzodów.
NORTER DAME - i wszystko jasne.
Szczytny cel - podziwiam. I życzę wytrwałości, nie lubię słomianego ognia.
Przyszło ci do głowy, że ja specjalnie tak, by ciebie pogrzać? Widocznie nie, bo skąd? Masz za mała inteligencję.
na końcu 'cel' zapomniała o "u"
Może ty stwórz taką fundację, bo jeżeli nie dojdziesz do celu, to chociaż będziesz miała gdzie się schować, a już na pewno ukryć te wszystkie błędy, nieuctwo i ograniczenie umysłowe. To dobry pomysł, Mia czy jak ci tam.
Moja droga twoje intencje są tak przejrzyste i czytelne, że tylko idiota nie mógłby się ich dopatrzeć...
Przyznaj szczerze, nie umiesz się obsługiwać z krytyką. Ja twoją pod moim 23 rozdziałem wzięłam z wdzięcznością.
szczerze powiedziawszy... jesteś taki samym nikim, jak ja. mądry ustępuję i wiem [przynajmniej od kogo będę miała obniżane oceny. Pozdro dla ciebie i smerfa.
Obsługiwać się z krytyką? Na czym to polega?
No tak... osądzajmy innych wg siebie. Tak się boisz tych ocen, że chyba zrobię wyjątek i zacznę stawiać ci gwiazdki- nie, bez przesady- jedną gwiazdkę. W dowód uznania grafomanii. Nie musisz mi dziękować, chociaż nie dla wszystkich to robię, więc może jednak - powinnaś podziękować.
Dzięki za rozbawienie.
„kochać miłość” - dla mnie to brzmi jak maslić-masłem, ale całość bardzo spoko.
Ps Wywaliłbym „miłość”
Nie mogę, Maurycy tego wywalić, bo to istota problemu.
Jednak dziękuję za komentarz, doceniam.
Masz rację - nie możesz wyrzucić stwierdzenia "kochać miłość"... tu jedno wzmacnia drugie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania