...
...
przeklęty w chwili urodzin
skazany i opuszczony
na samo dno mrocznej czeluści
brnę na ślepo przez kolejne dni
wciąż do przodu
uparcie
zła siła otacza mnie
klątwa kiedyś rzucona
wisi nade mną
owija pajęczą siecią
i wrzyna się w ciało
do krwi
każdy nowy dzień
rani bardziej niż poprzedni
i coraz bardziej zgina w pół
do ziemi
w notatnikach bólu
coraz więcej zapisanych kartek
ognista kula
rośnie w zastraszającym tempie
Komentarze (1)
Ręce opadają."
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania