***

rozsypały się słowa i pogniotły dni

zgarnęłam je w dziurawą kieszeń

odbijam się smutkiem w

kryształowym lustrze sumienia

zapomniałam że przeżyłam ten rok

szpilka z czerwoną podeszwą

zsunęła się na palce gdy

zakładałam nogę na nogę

tęsknota która nie stygnie

tli się jak popiół

kładę dłonie na oczy

może zniknę...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Grafomanka dwa lata temu

    pomieły?

  • Noela dwa lata temu

    Pogniotły miało być

  • Noela dwa lata temu

    O mosz

  • Noela dwa lata temu

    Zawsze coś nawywijam :P

  • Grafomanka dwa lata temu

    Piątkę Ci za to wywijanie postawię xD

  • Noela dwa lata temu

    :) noo dzięki :*

  • ireneo dwa lata temu

    Jeśli było - pomięły, to tak trzeba pozostawić. Termin - pogniotły jest prozaicznie pospolity.
    Wykazuj więcej asertywności aby wyrażać swoje emocje, a te jawią się "pierwszą myślą", twoją
    nie "poprawiaczy" którzy sami najczęściej śmiecą gniotami.

  • Noela dwa lata temu

    Co racja to racja.
    To wszystkiego dobrego w 2025 tak przy okazji :)

  • ireneo dwa lata temu

    Noela
    Dzięki Wszystkiego co dobre nie przerobię, Wezmę sobie trochę, resztę zostawie tobie.
    Powko😃

  • Senograsta dwa lata temu

    może warto zniknąć żeby się pojawić. ostatni wers dla mnie zawiera jakiś ciekawy pomysł na nowy rok. z czymś nowym wystąpić albo starym ale odkładanym

  • Noela dwa lata temu

    Może warto... :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania