***
opuściłam znowu wzrok i patrzyłam
bałam się podnieść drgający podbródek
błękit oczu pomieszał się z niebem
mosty spaliliśmy razem
wyciągnęłam dłoń żeby cie jeszcze złapać
spadając w przepaść
umierania nie lubię
ale czasem samo mi sie przydarza
opuściłam znowu wzrok i patrzyłam
bałam się podnieść drgający podbródek
błękit oczu pomieszał się z niebem
mosty spaliliśmy razem
wyciągnęłam dłoń żeby cie jeszcze złapać
spadając w przepaść
umierania nie lubię
ale czasem samo mi sie przydarza
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania