***

w lipcu jakoś trzmielej

tak weselej w łanach

trawach

w pomarańczowych zachodach

dniach ciepłych

w liściach szeleszczących na wietrze

promieniach słońca

chodź

nocą mnie obudź

utkaną z gwiazd

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • piliery pół roku temu
    "w lipcu jakoś trzmielej" - bardzo to ładne. Ale: odbicie to chyba >w łzie< nie "we łzie" Ostatnie cztery wersy trzeba by przepracować.
  • Noela pół roku temu
    Dziękuję . Spontanicznie, no bo tak :). Pewnie coś sie jeszcze ułoży innym razem
  • Jeśli obiekt ten rzeczywiście okaże się „statkiem-matką” obcej cywilizacji, jak sądzicie, jakie implikacje miałoby to dla ludzkości? Jak powinniśmy się przygotować na taką ewentualność?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania