***
W listach do M nie było czułości
latem puchły słowa od rozmów
o wielkim wulkanie który nie wybuchnie
a lawa nie zaleje mieszkania na drugim piętrze
tylko za czym
za czym tęskniłaś
błogosławiąc ten przeklęty poranek i
list który nigdy nie doszedł
wciąż kruszą się słowa na zerwanym moście
fajnie mamo zostawiłaś nas
a w skrzynce na listy właśnie był wielki wybuch
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania