***
spotykasz cienie na ulicach miasta
podkulasz kolana oparty o fasadę
patrzysz
jak młode greczynki całują chłopców smakują syropem cynamonu
schowani w agorach kradną słodkie arbuzy zapychają usta
nagie uda rozgniatają winogrona
patrzysz
tuż pod stopami
agony nemejskie wróciły do nas
wiem nieporadny ten wiersz
nie mogę dotknąć twoich dłoni
zobacz jak blisko jest mała grecja
i
blisko jest zmierzch
naszych myśli nietkniętych
jakże bladych
w porównaniu do tulących się
do snu żurawi
Komentarze (6)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania