***

spotykasz cienie na ulicach miasta

podkulasz kolana oparty o fasadę

 

patrzysz

 

jak młode greczynki całują chłopców smakują syropem cynamonu

 

schowani w agorach kradną słodkie arbuzy zapychają usta

nagie uda rozgniatają winogrona

 

patrzysz

 

tuż pod stopami

agony nemejskie wróciły do nas

 

wiem nieporadny ten wiersz

nie mogę dotknąć twoich dłoni

 

zobacz jak blisko jest mała grecja

i

blisko jest zmierzch

naszych myśli nietkniętych

 

jakże bladych

w porównaniu do tulących się

do snu żurawi

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Jimmy 3 miesiące temu
    Mega 💪5/5
  • Marzena 3 miesiące temu
    Dzięki za wszystko:) miłego dnia
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Czuje się klimat południa
  • Marzena 2 miesiące temu
    Zmyślona ta Grecja :)) już w ten sposób nie piszę. Wolę takie prawdziwe wersy z życia. Dzięki
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Podoba mi się. Jest klimat, jest tu poezja.
  • Marzena 2 miesiące temu
    Czasem wracam do dawnych wierszy i zastanawiam się czy na pewno ja to napisałam:) dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania