***
niedopowiedzenia
rozlały się we mnie
jak krwotok
cicha
wewnętrzna
śmierć
a bezdźwięk trwa
dalej
(nawiasem milcząc
słowo jest niewygodne
i zimne)
wybiegam w pole
domysłów
wylewam krew
na zewnątrz
krztuszac się tym
co miało
przynieść ulgę
niedopowiedzenia
rozlały się we mnie
jak krwotok
cicha
wewnętrzna
śmierć
a bezdźwięk trwa
dalej
(nawiasem milcząc
słowo jest niewygodne
i zimne)
wybiegam w pole
domysłów
wylewam krew
na zewnątrz
krztuszac się tym
co miało
przynieść ulgę
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania