***

niedopowiedzenia

rozlały się we mnie

jak krwotok

 

cicha

wewnętrzna

śmierć

a bezdźwięk trwa

dalej

 

(nawiasem milcząc

słowo jest niewygodne

i zimne)

 

wybiegam w pole

domysłów

 

wylewam krew

na zewnątrz

 

krztuszac się tym

co miało

przynieść ulgę

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • AlexHalley
    Bardzo bolesne zderzenie ciszy i pragnienia
  • Dusza_boli
    Pragnienie nie milknie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania