***

niedopowiedzenia

rozlały się we mnie

jak krwotok

 

cicha

wewnętrzna

śmierć

a bezdźwięk trwa

dalej

 

(nawiasem milcząc

słowo jest niewygodne

i zimne)

 

wybiegam w pole

domysłów

 

wylewam krew

na zewnątrz

krztuszac się tym

co miało

przynieść ulgę

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • AlexHalley 2 miesiące temu
    Bardzo bolesne zderzenie ciszy i pragnienia
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Pragnienie nie milknie.
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Każde słowo w tym wierszu ma wagę. Każde czuję.
    5.
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Bardzo się cieszę, że tak to czujesz. Dziękuję.
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Mam jakieś zator, widzę i jednocześnie za mało.
    Z tego pola krwi, faktura pod kruki.
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Nie daje się oswoić? Dla mnie to dobry sygnał.
    C₁₂H₂₂O₁₁ lubię kiedy zaglądasz :)
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Dusza_boli Nikomu nie pozwalaj się oswajać. Miło, że jestem tu mile widziana, bo nie wszędzie 😜
  • Pulinaaa 2 miesiące temu
    Wysylam duzo słoneczka 🤗
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Dziękuję, odwzajemniam.
  • Tjeri 2 miesiące temu
    Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację liryczną, mimo że forma wiersza nie zachęca do wejścia wgłąb. Wersyfikacja niekorzystna dla treści, bardzo zapowietrzony zapis — przedwczesne entery (skojarzenie ze zgonami uzasadnione, bo enteroza faktycznie zabija frazy).
    Szkoda, bo bardzo trafia do mnie temat. Niedopowiedzenia budzą demony.
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Tjeri bardzo dziękuję za tak cenny komentarz. Piszę, jak czuję. Gubię się w emocjach.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania