***

niedopowiedzenia

rozlały się we mnie

jak krwotok

 

cicha

wewnętrzna

śmierć

a bezdźwięk trwa

dalej

 

(nawiasem milcząc

słowo jest niewygodne

i zimne)

 

wybiegam w pole

domysłów

 

wylewam krew

na zewnątrz

krztuszac się tym

co miało

przynieść ulgę

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • AlexHalley 5 miesięcy temu

    Bardzo bolesne zderzenie ciszy i pragnienia

  • Dusza_boli 5 miesięcy temu

    Pragnienie nie milknie.

  • Polaroid 5 miesięcy temu

    Każde słowo w tym wierszu ma wagę. Każde czuję.
    5.

  • Dusza_boli 5 miesięcy temu

    Bardzo się cieszę, że tak to czujesz. Dziękuję.

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 5 miesięcy temu

    Mam jakieś zator, widzę i jednocześnie za mało.
    Z tego pola krwi, faktura pod kruki.

  • Dusza_boli 5 miesięcy temu

    Nie daje się oswoić? Dla mnie to dobry sygnał.
    C₁₂H₂₂O₁₁ lubię kiedy zaglądasz :)

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 5 miesięcy temu

    Dusza_boli Nikomu nie pozwalaj się oswajać. Miło, że jestem tu mile widziana, bo nie wszędzie 😜

  • Pulinaaa 5 miesięcy temu

    Wysylam duzo słoneczka 🤗

  • Dusza_boli 5 miesięcy temu

    Dziękuję, odwzajemniam.

  • Tjeri 5 miesięcy temu

    Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację liryczną, mimo że forma wiersza nie zachęca do wejścia wgłąb. Wersyfikacja niekorzystna dla treści, bardzo zapowietrzony zapis — przedwczesne entery (skojarzenie ze zgonami uzasadnione, bo enteroza faktycznie zabija frazy).
    Szkoda, bo bardzo trafia do mnie temat. Niedopowiedzenia budzą demony.

  • Dusza_boli 5 miesięcy temu

    Tjeri bardzo dziękuję za tak cenny komentarz. Piszę, jak czuję. Gubię się w emocjach.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania