4 niewielkie teksty
1
W pewnym miasteczku nie było waśni i sporów. Zupełnie wcale. Pewnie dlatego sytuacja była napięta. Dlatego po zakończeniu uroczystości pogrzebowych, gdy miłość bliźniego złożono w trumnie do grobu, pozabijano się nawzajem. Nawet małe dzieci, podgryzły innym dzieciom gardła, a nawet: smartfonom.
Tylko jeden człowiek przeżył. Stał na uboczu i patrzył nienawistnym wzrokiem. On mieszkańców, prawdziwie nie lubił.
2
Nasza wioska jest siedliskiem na wskroś uczciwych dziennikarzy. Lecz od jakiegoś czasu, zaglądała bezczelnie pod strzechy: dezinformacja. Na szczęście po kilku dniach, mały Jasiu przypomniał sobie, że w nocy słyszał dziwne odgłosy przemieszczania. Poza tym wskazał rączką kierunek, dokąd. Pospiesznie udano się w tamtą stronę. Niebawem sytuacja powróciła do normy, gdy na pobliskim stawie, powystrzelano wszystkie kaczki dziennikarskie.
3
Skazańca przed powieszeniem zwyczajowo zapytano, jakie jest jego ostatnie życzenie. Odparł zgodnie z logiką i rozsądkiem: pragnę by mnie objęła amnestia.
Wtedy przyprowadzono starą, pryszczatą, śmierdzącą wiedźmę, z wystającym glutem z pryszcza. Niewiasta rzekła czule: chłopcze, Amnestią mnie zwą. Po czym go faktycznie objęła, by mu buzię wycałować, a nawet, to i owo miętosić i na wierzch zlęknionego flaka wyciągać, gdyż na taki widok, pozostał nim.
Wtedy skazaniec czym prędzej się oswobodził, założył pętlę i się powiesił.
4
Dzisiaj rano, zaufani w boju informatorzy, powiadomili nas o pewnym człowieku, który się strasznie nudził w swoim w mieszkaniu. Chciał nawet wyskoczyć z okna, by czymś zabić wspomnianą nudę. Jednak gdy wyjrzał, to sobie przypomniał. Przecież mieszka na parterze i figa z lotu będzie. To bardzo zbulwersowało gładki mózg, niczym iskra na początku lontu. Z tej to przyczyny, fałdy zaczęły się pojawiać oraz kiełkować racjonalizatorskie myśli. Nic zatem dziwnego, że niebawem wpadł na genialny pomysł. Po chwili grał w pin ponga z lusterkiem, które odbijało piłeczkę.
Komentarze (6)
Przeczytałam z przyjemnością.
Pozdrawiam~
Z Twoich mrocznych komedii śmieję się nawet ja, który od wczesnego grudnia 2025 różne nastroje i o różnym natężeniu często miewam, bo sobie przypadkiem przypomniałem jedno bardzo smutne i straszne zdarzenie sprzed lat, a potem kolejne, kolejne, i jeszcze więcej.
Raz jestem weselszy, bo przypominam sobie, jak moi idole byli uzdolnieni artystycznie, weseli, sympatyczni, pocieszni, a innym razem jestem smutniejszy, bo kolejni i kolejni z nich co jakiś czas odchodzą z tego świata.
Niektórzy odeszli już kilka, kilkanaście, a inni jeszcze więcej lat temu.
To niesamowite, jak potrafisz chyba każdego rozbawić utworami, w których klimaty mroczne, dramatyczne, bądź tragiczne przecież pojawiają się nierzadko.
5, pozdrawiam 😀
Jestem tu–na "pół gwizdka":)–Pozdrawiam :~)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania