(...)

Zziębnięte dłonie wystawiam ku Tobie,

O miły bożku przygarnij mnie sobie.

Rozchylam swe usta- dech ulatuje,

O bożku okrutny, utulaj mnie czule.

 

Ty dałeś natchnienie-sepiowe i szkliste,

Rozdarłeś boleśnie, zgwałciłeś umysłem.

Kazałeś czuć więcej-wydarłeś mi serce,

Porwałeś mnie z hukiem - oddałeś bezdźwięcznie.

 

A teraz mnie karcisz, bo wbrew twym pragnieniom

miękkie mam wnętrze...

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Szpilka 2 godz. temu
    Ładny ten wiersz, zaimków przymiotych dużo, miej na uwadze przy pisaniu kolejnego wiersza :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania