Ja bym nawet niedowagi konkretu się nie czepiała, ale co nadwagi reszty — mam zdanie podobne do pana wyżej :) (pozdrawiam :)).
Przegadałaś dość konkretnie.
"przecieram metafory na obrzeżach
topnieją zanim nabiorą kształtu
przenośnie drżą jak liście
szorstkie zdania łapię nieporadnie
fenomen utraty migocze frazami
które nie chcą przy mnie zostać"
Tu widzę epicentrum nadmiaru — metafory nachodzą na przenośnie, a że to synonimy, to dzwonią słowa głośniej.
Klimat jest bardzo ok, ale jak chwycisz za nożyce i solidnie prześwietlisz, wiersz na pewno zyska.
Rozumiem, co macie na myśli. To jest o próbach i błędach, o trudzie ubierania emocji w słowa. Chaos i nadmiar metafor był zamierzony, choć przyznaję, że mogłam trochę przefolgować. ;) Trochę przytnę.
Komentarze (7)
Ładne, klimatyczne, ale za dużo metafor, za mało konkretu. 4
Ja bym nawet niedowagi konkretu się nie czepiała, ale co nadwagi reszty — mam zdanie podobne do pana wyżej :) (pozdrawiam :)).
Przegadałaś dość konkretnie.
"przecieram metafory na obrzeżach
topnieją zanim nabiorą kształtu
przenośnie drżą jak liście
szorstkie zdania łapię nieporadnie
fenomen utraty migocze frazami
które nie chcą przy mnie zostać"
Tu widzę epicentrum nadmiaru — metafory nachodzą na przenośnie, a że to synonimy, to dzwonią słowa głośniej.
Klimat jest bardzo ok, ale jak chwycisz za nożyce i solidnie prześwietlisz, wiersz na pewno zyska.
Rozumiem, co macie na myśli. To jest o próbach i błędach, o trudzie ubierania emocji w słowa. Chaos i nadmiar metafor był zamierzony, choć przyznaję, że mogłam trochę przefolgować. ;) Trochę przytnę.
Dla mnie 5/5👏
Dziękuję
Pięknie, obrazowo ukazana tęsknota.
Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania