...
Wezera we mgle
jest trochę jak Styks
łąki nie mogą się podnieść
z żółci traw i błota
wierzby na miedzy
takie nagie i polskie
zabierają daleko stąd
świt jest w kolorze ołowiu
inne kolory czekają gdzieś
nienachalne
wiedzą, że ich czas przyjdzie
gęsi już są
solistki w skrzeku
nad nimi chór wron bez dyrygenta
stoję
oddycham
chłonę
po cichu
nieoszukany wiem
to pierwszy świt tej wiosny
wiatr
cieplejszy niż wczoraj
przynosi obietnicę
trzeba się wsłuchać
jest niewyraźna w szumie
deszcz nabrzmiewa
gotowy
pierwsza kropla uderza w zaspaną twarz
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania