Przeinaczenie

wznoszę się coraz niżej

mrokiem oświetlam

drogę

ciałem swym ranię kolce

drzwi do siebie

progiem

 

żagiel wyzwala tajfun

ciało myśli

przygniata

instrument gra muzyką

pieniądz resztę

wypłaca

 

wszystko pod księżycem

odwrotną świeci

stroną

kopiec z piasku topnieje

lodowce zasypać

mogą

  

zawiść usnęła w przyjaźni

miłość daleko

za nami

mózg defektem umysłu

odbiciem w obrazie

rani

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Piotrek P. 1988 godzinę temu
    Dekaos Dondi, oryginalny, zabawny i klimatyczny utwór.
    Zapraszam do zobaczenia, co nowego pojawiło się u mnie.
    Czy, Twoim zdaniem, moje najnowsze opowiadanie jest w miarę możliwe do przeczytania?
    Czy jest w jakimkolwiek stopniu ciekawe?
    Byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś wyraził swoje zdanie na ten temat, jak znajdziesz chwilę czasu wolnego.

    5, pozdrawiam 😀

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania