Przeinaczenie
wznoszę się coraz niżej
mrokiem oświetlam
drogę
ciałem swym ranię kolce
drzwi do siebie
progiem
żagiel wyzwala tajfun
ciało myśli
przygniata
instrument gra muzyką
pieniądz resztę
wypłaca
wszystko pod księżycem
odwrotną świeci
stroną
kopiec z piasku topnieje
lodowce zasypać
mogą
zawiść usnęła w przyjaźni
miłość daleko
za nami
mózg defektem umysłu
odbiciem w obrazie
rani
Komentarze (5)
Dekaos Dondi, oryginalny, zabawny i klimatyczny utwór.
Zapraszam do zobaczenia, co nowego pojawiło się u mnie.
Czy, Twoim zdaniem, moje najnowsze opowiadanie jest w miarę możliwe do przeczytania?
Czy jest w jakimkolwiek stopniu ciekawe?
Byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś wyraził swoje zdanie na ten temat, jak znajdziesz chwilę czasu wolnego.
5, pozdrawiam 😀
Piotrek P.1988↔Dzięki:)–Jestem tutaj na "pół gwizdka" ale Twój tekst przeczytam.
Twoje zawsze komentowałem. Są takie, pozytywnie inne:)–Pozdrawiam :~)
Dekaos Dondi , jak znajdziesz trochę czasu wolnego, to mógłbyś przeczytać moje opowiadania: "Dom, Trawnik, Plaża i Drzewo" i "Spotkanie Znajomych Podczas Imprezy w Stylu Country" i napisać, co i nich sądzisz? Co myślisz o atmosferze, która w nich panuje?
Fajne
Namietny dotyk↔Dzięki:)↔Fajnie, że fajne:)↔Pozdrawiam :~)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania