zapach ziemistości
siadam na mchu
chcę poczuć ziemię
pod ciałem
jeszcze mogę tu zostać
chcę płakać
płacz stoi w gardle jak kamień
wilgoć wgryza się w kości
siadam na mchu
milczenie puchnie
gnijący owoc
pod skórą ziemi
czy wszystko gnije we mnie tak samo
siedzę
aż zapach rozkładu
staje się spokojem
a wtedy
zabieram wilgoć
do domu
w kościach
Komentarze (14)
Bardzo lubie mech
Gdy zapachem rozkłada sie do szpiku.
Zielono Mi.
Tkors
o to, to...
Widzę, czuję.
https://zapodaj.net/plik-eo66FV1XRm
Dziękuję :)
https://zapodaj.net/plik-YlI07V6Cuq
Mech dawniej miał wiele zastosowań.
Wyciśnij tą wilgoć, na cholere Ci ta męka. 😉
Las powinien zespalać, wraca się do korzeni pochodzenia.
Las od zawsze mnie przygarniał. Zanurzam się w nim wszystkimi zmysłami.
Kiedyś chciałam napisać coś, nie wiem czy to dobre słowo, ale - podobnego... nie wyszło. U Ciebie w tym wierszu wszystko gra, jest na swoim miejscu, jest taki jaki chciałabym wtedy i kiedyś napisać.
Roma, bardzo Ci dziękuję. To dla mnie ogromny komplement, zwłaszcza od osoby, której pióro tak cenię. Pamiętam, że kiedy czytałam jeden z Twoich wierszy "vertebrae", miałam bardzo podobne odczucie.
Dusza_boli miło mi to czytać.
Chyba mamy podobną wrażliwość - dobrze mi tak myśleć, więc mnie, jakby co, nie wyprowadzaj z błędu :)
Roma ja również lubię tę myśl :)
Ładnie 😎
Dziękuję Jimmy :)
Też kiedyś pisałem o mchu. Temat nie jest mi obcy. Kocham las, kocham góry. Piękny wiersz, który czyta się na jednym oddechu. :)
Dziękuję. Bardzo mi miło, że się spodobał.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania