...
Sens się cały czas chował,
zza nogi od stolika
wkradał się między słowa,
delikatnie dotykał.
Trącał tylko w pragnienie
by kark dreszczem przebiegło,
zgasło nowym znużeniem,
a ja? wszystko mi jedno.
Sens się cały czas chował,
zza nogi od stolika
wkradał się między słowa,
delikatnie dotykał.
Trącał tylko w pragnienie
by kark dreszczem przebiegło,
zgasło nowym znużeniem,
a ja? wszystko mi jedno.
Komentarze (8)
Twoj wiersz - pierwsza klasa!
Z podziwem 5.
Dzięki
Do tanga trzeba dwojga😉zinterpretowałam jako nieudaną randkę… i w tym znaczeniu fajnie to opisałeś😊
Taki sens ujrzałem dopiero po Twoim wpisie, będąc szczerym, to raczej egzystencjalne miało być, dobrze że się czyta inaczej
Dzięki za głos i wizytę
fajny rytm
Dziękuję
Najbardziej przykuwa uwagę ten sens chowający się za nogą stolika. Całość jest delikatna, trochę smutna i bardzo spójna, końcówka bardzo dobrze, cicho domyka.
Tak blisko, a tak nie dostępny...
Dzięki za głos
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania