...

Sens się cały czas chował,

zza nogi od stolika

wkradał się między słowa,

delikatnie dotykał.

Trącał tylko w pragnienie

by kark dreszczem przebiegło,

zgasło nowym znużeniem,

a ja? wszystko mi jedno.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • viola arvensis 2 miesiące temu

    Twoj wiersz - pierwsza klasa!
    Z podziwem 5.

  • Absens 2 miesiące temu

    Dzięki

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Do tanga trzeba dwojga😉zinterpretowałam jako nieudaną randkę… i w tym znaczeniu fajnie to opisałeś😊

  • Absens 2 miesiące temu

    Taki sens ujrzałem dopiero po Twoim wpisie, będąc szczerym, to raczej egzystencjalne miało być, dobrze że się czyta inaczej
    Dzięki za głos i wizytę

  • Domi123 2 miesiące temu

    fajny rytm

  • Absens 2 miesiące temu

    Dziękuję

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Najbardziej przykuwa uwagę ten sens chowający się za nogą stolika. Całość jest delikatna, trochę smutna i bardzo spójna, końcówka bardzo dobrze, cicho domyka.

  • Absens 2 miesiące temu

    Tak blisko, a tak nie dostępny...
    Dzięki za głos

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania