***
wieczorami
oglądali niepokojąco piękne filmy dokumentalne
świat tonął w chaosie
na ekranie
jego ręka leżała obok
nagle bez znaczenia
nadmiar
scen krytycznych
poza pojmowaniem
codzienność
chwytała za gardło
odeszła
po oddech
wieczorami
oglądali niepokojąco piękne filmy dokumentalne
świat tonął w chaosie
na ekranie
jego ręka leżała obok
nagle bez znaczenia
nadmiar
scen krytycznych
poza pojmowaniem
codzienność
chwytała za gardło
odeszła
po oddech
Komentarze (4)
Codzienność psuje... Wszystko.
Czasami nie chodzi o codzienność.
Najgorszy jest moment, kiedy człowiek odkrywa,
że od dawna żył na wdechu.
Trudna, szara codzienność często przygniata i podcina skrzydła.
Dla mnie to raczej moment, w którym czyjaś ręka leżąca obok nagle przestaje być rozpoznawalna. Dziękuję za wizytę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania