~•🩶✨🌑•~
Włożono na nią płaszcz ciemny,
Wstążkę we włosy wpleciono gustownie.
Na dworzec zmierzała, zaiste ślicznie
Wyglądając w wieczór przyjemny.
Może ostatnie to pożegnanie.
Pocałuje ją dziś w czoło
Pan Poeta! Błędne koło -
Jakże rozkoszne jest konanie.
Bez mej muzy cóż ja pocznę?
Odtąd Ty nią bądź, kochany,
Aurą mroku wciąż owiany,
Gdyż bez tego ja nie spocznę.
Dziś zaszczytu chcę dostąpić.
Przestań więc już we mnie wątpić.
2026
Komentarze (10)
Troszkę pokręcone
😉
Wyczuwam zdecydowanie w niezdecydowaniu
Takie pokręcone są, moim skromnym zadaniem, najlepszy. Dzięki temu trzeba się dłużej zastanowić nad przawdziwym sensem tekstu
*najlepsze
nic z tego nie kumam. kto tu jest czyją muzą? a kto poetą? i czy ktoś wpada pod ten pociąg?
Myślę, że niektórych wierszy nie da się interpetować w ten sposób. Gdyby wszystko było interpretowane w sposób dosłowny, to poezja straciłaby swój urok
Przekombinowany ten wiersz
Może i tak, zapewne to są skutki eksperymentowania z sonetami po raz pierwszy
Bliska osoba zawsze może zostać muzą, do czasu aż się artyście - poecie nie znudzi i będzie wtedy szukał nowej.
Tak! Dokładnie tego ostatnio doświadczyłam :3
Ciekawy i oryginalny tekst. Fajna lektura :) Pozdrawiam serdecznie!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania