Orangutan

Tekst powtórkowy z 2018

 

    

stary pierdziel orangutan

jest wciąż smutny jak karawan

każdej nocy bez wyjątku

zjawa przed nim wciąż się zjawia

  

ni to człowiek ni to małpa

albo jakaś inna mara

stoi tylko i się patrzy

ta straszliwa morda szara

   

coś za jedna albo jeden

orangutan w więzach strachu

ty zapewne chcesz mej klatki

pragniesz wysłać mnie do piachu

   

popatrz na mnie ciut dokładniej

twe serduszko z lęku pęka

i najlepiej sobie odpuść

te zerkanie do lusterka

   

stary pierdziel orangutan

sny ma dzisiaj jak marzenie

bo zwierciadła on pomazał

przetrawionym swym jedzeniem

   

teraz bardziej jest szczęśliwy

nic mu nocek nie zakłóca

nawet bywa on pomocny

lecz wnerwiony nadal rzuca

   

taki jeden właśnie dostał

stał przed klatką śmiał się z niego

teraz siedzi w kącie płacze

no bo śmierdzi na całego

   

innym razem jakiś wariat

metalowym dźgał go kijem

on narzędzie jemu wyrwał

stuknął w lico facet wyje

  

jeszcze inny z lekka chwiejny

oj nieładnie go przedrzeźniał

wtem do klatki podszedł blisko

dostał w mordę i wytrzeźwiał

   

(.|.)

stary pierdziel wciąż główkuje

takim myślom musi sprostać

czy ja pragnę być człowiekiem

czy już lepiej małpą zostać

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Miałam właśnie iść spać, ale się zatrzymałam a właściwie orangutan mnie zatrzymał😂😂super…
  • Dekaos Dondi godzinę temu
    Bernadetta12345→Dzięki :~)-Zatrzymał, bo jak łatwo zauważyć, musiał iść na stronę :~)
    Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania