*** (my)

jestem która patrzy

jestem widziana na wskroś

 

nic pomiędzy

 

ruch przez

bezruch

 

poza krawędź

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Kasiahanna 2 miesiące temu

    Bardzo mi się podoba Twoja miniatura.

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Dziękuję, pisałam to jako coś bardzo skondensowanego, prawie jak zapis oddechu.

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Pierwszą myślą było, że tylko ludzie, którzy znają się na wylot, mogą tak na siebie patrzeć i tak siebie oglądać, na to potrzebna jest nie tylko miłość, ale i przyjaźń, co na ogół bywa niezwykle rzadkie, a tym samym niezwykle cenne...

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Dzięki, zależało mi właśnie na takiej dwoistości: żeby mógł działać w relacji, a jednocześnie zostawiał przestrzeń na coś bardziej wewnętrznego, gdzie to „między” zaczyna się rozmywać i zostaje samo przenikanie.
    I bardzo czuję to, o czym piszesz. Bliskość, w której można zobaczyć drugą osobę „na wskroś”, to rzadkość i możliwa jest tylko wtedy, kiedy pojawia się odwaga na pełną szczerość, otwartość i akceptację, przede wszystkim wobec samego siebie.

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Dusza_boli, wyższy stopień zaufania... do tego dochodzi się powoli i opiera na głębokiej więzi, na wzajemnym zrozumieniu i szacunku.

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Grafomanka, pełna zgoda.
    Pięknego weekendu! :)

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Wzajemnie Duszyczko...

  • Roma 2 miesiące temu

    Nie potrafię tego wiersza przeczytać bez nawiązania do "krawędź mowy" i bez tego "i wiem że to tylko zdanie"...

    Co nie do wypowiedzenia - poczujmy.
    Pomyślę jeszcze o tych wierszach nie raz.
    Za to dziękuję.

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Dziękuję Roma, mam podobne wrażenie, że one zaczynają się przenikać. Jakby jeden był jeszcze przed słowem, a drugi już próbą jego uchwycenia.
    (My) był dla mnie kompletną miniaturą ale kiedy nie ukazał się na głównej siatce zaczęłam to rozwijać.
    Teraz to dwa stany jednego wiersza. I każdy zaczął oddychać nieco inaczej.
    Bardzo Ci dziękuję, że się do tego tworu odniosłaś:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania