***

późna jesień

wiatr tnie po skórze

do krwi prawie

 

lubię

 

bo wtedy

bez słowa

podchodzisz bliżej

 

poprawiasz mi szalik

zbyt starannie

 

stawiasz kołnierz płaszcza

powoli

z namysłem

jakbyś domykał

coś niewidzialnego

 

i na moment

gubisz się

na moim policzku

 

jakbyś

nie wiedział

czy jeszcze możesz

 

stoimy

i czekamy

 

aż wiatr

znów zacznie ciąć

 

jak trzeba

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Interdimensionalne! Interdimensionalne! Interdimensionalne! Interdimensionalne!
  • Dusza_boli godzinę temu
    To tylko jesień.
    Czasem jesień udaje coś większego, jeśli stoi się wystarczająco długo.
  • Grafomanka godzinę temu
    Podoba mi się, jest perfekcyjny... to oczekiwanie na bliskość, tęsknota za ciepłem dłoni... jest bajecznie, tak bajecznie, że nawet nie zwróciłam uwagi na zimno wokół... tyle tu żaru. 10!
  • Dusza_boli
    Dlatego czekam na chłód i na ten najczulszy z gestów...

    Chyba nigdy nie czuję w trybie "perfekcyjnym", ale bardzo Ci dziękuję. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania