***

późna jesień

wiatr tnie po skórze

do krwi prawie

 

lubię

 

bo wtedy

bez słowa

podchodzisz bliżej

 

poprawiasz mi szalik

zbyt starannie

 

stawiasz kołnierz płaszcza

powoli

z namysłem

jakbyś domykał

coś niewidzialnego

 

i na moment

gubisz się

na moim policzku

 

jakbyś

nie wiedział

czy jeszcze możesz

 

stoimy

i czekamy

 

aż wiatr

znów zacznie ciąć

 

jak trzeba

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Interdimensionalne! Interdimensionalne! Interdimensionalne! Interdimensionalne!

  • Dusza_boli 4 mies. temu

    To tylko jesień.
    Czasem jesień udaje coś większego, jeśli stoi się wystarczająco długo.

  • Grafomanka 4 mies. temu

    Podoba mi się, jest perfekcyjny... to oczekiwanie na bliskość, tęsknota za ciepłem dłoni... jest bajecznie, tak bajecznie, że nawet nie zwróciłam uwagi na zimno wokół... tyle tu żaru. 10!

  • Dusza_boli 4 mies. temu

    Dlatego czekam na chłód i na ten najczulszy z gestów...

    Chyba nigdy nie czuję w trybie "perfekcyjnym", ale bardzo Ci dziękuję. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania