***

nie śpiewa bo jest szczęśliwa

nuci

swoje istnienie

 

zagniata chleb w dłoniach

czułość

w mące i wodzie

jakby coś jeszcze mogło wrócić

 

pranie na wietrze

wiatr je niesie

dalej niż pamięć

 

bioder nie kołysze szczęście

tylko rozpacz

rozpacz uczyła kołysać

ciało w ciemnościach

 

wciera oliwę

w ciężkie dłonie

 

ten śpiew

cichy jak dom

który jeszcze

oddychał

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 19

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (26)

  • RGorecki 3 miesiące temu

    smutna melodia, bardzo ładnie napisana.

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    RGorecki, dziękuję.

  • Roma 3 miesiące temu

    Gdy nielekkość bytu potrafi spowszednieć...
    Pięknie, klimatycznie i trafia.

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Roma, dziękuję. Cieszy mnie bardzo, że trafiło do Ciebie.

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    Nie śpiewa, nuci... Takie życie, po cichu. Sobie. Gdy pusto. Pusto przez czas.

    Bo to ten czas ucisza.

    Ten chleb mnie uderzył... Robienie go... Jakby ten obrządek który trzyma świadomie w czasie gdy "było dla kogo".

    Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale tak to widzę.

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Jag, tak… rozumiesz to dokładnie tak, jak czułam.
    Dziękuję Ci.

  • Dobranocka 3 miesiące temu

    Super wiersz.

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Dobranocka, dziękuję.

  • realista 3 miesiące temu

    Dusza boli. Mnie też boli dusza i serce, po utraconym Raju na wschodzie.
    Po rozległych łąkach , po źródle pulsującym z krystaliczną wodą,
    po jeździe konno na oklep i pławieniu koni w smugu, tuż przy domu Dziadzia.
    Dusza boli po utraconej Małej Ojczyźnie beztroskiego dzieciństwa, po hardym poleceniu ;
    Mazury ! ubierajties w waszu gniłu zapadniu Polszu. Pryszła na was wremia.
    Wystarczył snopek słomy i kąt w bydlęcym wagonie
    do spółki z inną rodziną, aby dotrzeć tej Ziemi Obiecanej.
    Mój śpiew jest głośny i radosny na chwałę Bogu,
    który talentów i długiego życia mi nie poskąpił.
    Radośnie Panu Hymn śpiewajmy
    I dobroć Jego wysławiajmy Alleluja!

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Dziękuję za komentarz.
    Pamięć naprawdę długo w nas oddycha, czasami nigdy nie cichnie.

  • BiałaRóża7 3 miesiące temu

    Bardzo ładnie!

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Bardzo dziękuję! :)

  • Grafomanka 3 miesiące temu

    Przeczytałam Twój wiersz i Bernadetty, zauważyłam Twój wpis... to jest bardzo dziwne, aczkolwiek nie ma porównania, to jest oryginał, a tam atrapa... ale po co to robi? Niepojęte...

  • Grain 3 miesiące temu

    no, przemądrzała Benia splagiaciła to iowo.

  • Grafomanka 3 miesiące temu

    Grain, raczej wszystko i ''ubrała'' to w przeciętność...

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Co chciałam powiedzieć w tym temacie, powiedziałam. Nie pierwszy raz to odczułam. Nie będę już nic dodawać.

  • Pasja 3 miesiące temu

    Jakby kołysanka dla nieobecnych,
    dla szczęśliwej biedy po zasmakowaniu głodu istnienia,
    które już nie nasyci pustki po wypaleniu ostatniej iskry nadziei.

    Spokoju

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Dziękuję Pasjo.
    Pięknie to nazwałaś – kołysanka dla nieobecnych.
    Pięknego dnia!

  • Sokrates 3 miesiące temu

    Tak niewiele prostych słów, a jak wiele uczuć i odczuć może obudzić. Brawo, jestem pod wrażeniem. Lubię takie formy.

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Dziękuję. Cieszę się, że się spodobało.

  • Shira 3 miesiące temu

    n-ty już raz jakby moje, tyle że nie umiałabym tego tak wyrazić, tak subtelnie, tak pięknie.
    Dziękuję Ci za ten wiersz, bardzo Dziękuję.
    PS Pasja tak cudnie i tak blisko mnie, wiersz Twój skomentowała. Pasja, dziękuję.

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Dziękuję Ci

  • TseCylia 3 miesiące temu

    Ależ pięknie! Portret pięknej duszy.

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    TseCylia, bardzo Ci dziękuję.

  • Kasiahanna 3 miesiące temu

    Bardzo mi się podoba. Subtelne i przejmujące.

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Dziękuję za komentarz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania