***

ciemno mi w norze zabudowanej blokami

w mieście kiedyś pokrytem lasami

pierwszy brzask dnia już dotknął betonu

pięściami wali w okna salonu

bażantów skrzek już mnie nie wybudzi

ich gniazda zalali cementem ludzie

szelest sarny w krzakach silnik imituje

dech spalin wdycham i w skroń mnie kłuje

tupot mechanicznych koni i zebra na drodze

tłumu aut ławica jak pies przy nodze

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania