Zaczarowanie Chwil

gdy zlęknione szybowały o brzasku

a w białych mgłach tulących świt

rozedrgany obraz jutrzenki

był ledwo dostrzegalny

 

przezroczysta noc

niewidoczna lecz prawdziwa

szybowała nisko na łąką

kryjąc w sobie ciemną stronę księżyca

 

dlatego odczuwały niepokój

krążąc nad koronami drzew

prosząc wiatr o niezwątpienie

w unoszeniu zwyczajnych spraw

z końcem dla początku

bez końca

 

w wietrznym zaczarowaniu

chwil

 

≈•≈

gdy przeminą

już te same nie wrócą na nowo

te w nas i te obok

bo tak się zdarza że los oddali

a ty głupi nie wiesz

początek cierpienia czy właśnie ocalił

 

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania