Zaczarowanie Chwil
gdy zlęknione szybowały o brzasku
a w białych mgłach tulących świt
rozedrgany obraz jutrzenki
był ledwo dostrzegalny
przezroczysta noc
niewidoczna lecz prawdziwa
szybowała nisko na łąką
kryjąc w sobie ciemną stronę księżyca
dlatego odczuwały niepokój
krążąc nad koronami drzew
prosząc wiatr o niezwątpienie
w unoszeniu zwyczajnych spraw
z końcem dla początku
bez końca
w wietrznym zaczarowaniu
chwil
≈•≈
gdy przeminą
już te same nie wrócą na nowo
te w nas i te obok
bo tak się zdarza że los oddali
a ty głupi nie wiesz
początek cierpienia czy właśnie ocalił
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania