Ƙɾყszեɑłƙí

   

nawet słodkie

te kostki cukrowe

  

lecz cóż z tego

skoro tyle złości każda ma w sobie

  

przepychają jedne drugie

prostokątnością tudzież kantami

każda sobą inną rani

  

przed nimi kostka miodu potężna

złotem zabłysła słodyczą nieskazitelna

pachnie nią jak cud rozkwita

cząsteczki cukru

swym blaskiem nasyca

  

pragną dotknąć

lub chociażby musnąć

by wybrać drogę

jedynie słuszną

  

lecz nagle dłoń z wysoka

objawienie obraca

punkt widzenia inny wyznacza

  

po drugiej stronie

piołun gówno i cytryna

wiele kostek

kryształków nie zgina

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania