𝙕𝙟𝙖𝙙𝙖𝙘𝙯
zjadacz znowu jojczy płacze
zwłoki jakieś dziwne takie
niezły obiad lecz od dzisiaj
zobojętniał mu ten smaczek
kiedyś plamy go kusiły
tym odorem ślicznie słodkim
teraz zerka jakoś smętnie
niedojada gryzą troski
skóra mięsko sztucznie zgniłe
ciekawego nic nie strawię
gdzie te pyszne dawne trzewia
chyba siebie zjem niebawem
rozmarzony siedzi w kącie
chociaż członki bardziej liche
nagle wstaje łypie żwawo
podskakuje nawet z życiem
idzie nowe inne danie
chociaż obiad jest niecały
bo od dzisiaj kremowanie
człowiek w urnie usypany
zjadacz strasznie wychudzony
nowalijka miękko kusi
wtem w przełyku popiół suchy
ciało swoje wnet zakrztusił
oddech prawie w nim zamiera
aż bez zwłoki drgawek dostał
zanim skonał chociaż wspomniał
kiedyś to był smaczny rozkład
Komentarze (1)
To było dla Lachiv kładbiszcze
Teraz zostały tylko chwasty i zgliszcze
Bo nikomu na tym nie zależy
By ustalić, kto w tych dołach leży
Po tym poznać groby od samej wiosny,
Bo tu nad podziw bujnie chwasty wyrosły
Jak nie wiesz gdzie się to dzieje
To zobaczysz wystające z pola ludzkie piszczele.
Wszystkie jamy i rowy zostały zrównane
Aby przez ich potomnych, nie zostały rozpoznane.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania