Anielica i czort
diabeł w piekiełku marzy dziś rzewnie
choć pod kociołkiem
płomienie smęcą
on w anielicy kocha się pięknej
rogi kopytka
miłością dźwięczą
zbulwersowany łypie lucyfer
nawet grzeszniki
są dziś zgorszone
amorem dostał choć ledwo zipie
uczuciem chwaścik
szatańsko płonie
mając gdzieś szefa z piekła pospiesza
tam luba skrzydłem
rusza powabnie
namiętność wrząca ich ciała zlepia
niebo ni piekło
nie zerwie żadne
jasność i ciemność w tańcu złączone
lecz narzekają
bo wciąż im mało
aż nagle postać ogłasza koniec
by zakochanych
zrobić na szaro
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania