W cieniu
kołysz w cieniu zwątpień
tęsknoty w pamięci kołysce
przerwaną struna pozoru
wspomnienia ożywia czyste
tam złudzenie wygładza
rany zabliźnia
mami osłabia
na krawędzi kryształu
obraz łez zbłąkanych
niech wykapią tęsknotę
za brylantem drewnianym
gdzie w zranionej poświacie
cień drogę wyznaczył
by w bezczasie podążyć
spróbować wybaczyć
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania