W cieniu

kołysz w cieniu zwątpień

tęsknoty w pamięci kołysce

przerwaną struna pozoru

wspomnienia ożywia czyste

   

tam złudzenie wygładza

rany zabliźnia

mami osłabia

    

na krawędzi kryształu

obraz łez zbłąkanych

niech wykapią tęsknotę

za brylantem drewnianym

  

gdzie w zranionej poświacie

cień drogę wyznaczył

 

by w bezczasie podążyć

spróbować wybaczyć

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania