Cisza i Szept

budzi się znowu w miękkiej kołysce

z wosku złotego

wypełza zło

uśpiona złudą lękiem spowita

jak pająk muchę

chce pożreć ją

   

światło księżyca widoczną stroną

słowa cichutkie

tuli całunem

ledwo słyszalne o pomoc proszą

lecz wiatr zza oknem

szumi wciąż czule

    

lalko kochana

tak to już jest

że w ciszy krzykiem

potrafi być szept

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Yaro godzinę temu

    Mroczno u Ciebie czyli bardzo ciekawie +5. Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania