...
A kiedy stanę
Bo stanę na pewno
Na krańcu drogi
W pół zdania przerwanej
Jednego chciałbym
By nie poczuć trwogi
Zimnej, nienazwanej
A kiedy stanę
Bo stanę na pewno
Przed jej obliczem
Smutnym zatroskanym
Jednego chciałbym
Na to jedno liczę
Nie czuć, że przegrałem
A kiedy stanę
Bo stanę na pewno
Po tamtej stronie
Kiedy się obrócę
Jednego chciałbym
Twoje ścisnąć dłonie
I móc obiecać, że tu jeszcze wrócę...
Styczeń 2026
Komentarze (5)
Zdanie jako droga... Czemu nie. Obliczem - liczę.
Mało autentyczne. Można szukać.
Zorza. Ładne opisana tęsknota za czymś wzniosłym, ale nie zdefiniowanym.
Jednak końcówka zaburza tok marzenia.
***Kiedy się obrócę Jednego chciałbym
Twoje ścisnąć dłonie I móc obiecać, że tu jeszcze wrócę...***
No tu spotka cię zawód, bo po przekręceniu już nie ma powrotu.
Wybór jest ostateczny i nieodwołalny.
"nie czuć przegranej" zamiast "nie czuć, że przegrałem" poprawi rytm
Pozdrawiam
Ładny, rytmiczny i filozoficzny wiersz.
Jak Orfeusz...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania