Witraż

wewnątrz stukają ziarenka

    

drobinki czasu

na szklanych ściankach

malują echa

    

kap

kap

sączą się chwile

wrzące skrawki szkła

na dnie zastygłe

   

puk

puk

coraz więcej

spadają nieczułe

obojętne

   

tam bliżej nieba

wciąż

nieprzerwanie

dół górę zmienia

   

i nie wiadomo

czy los znowu wyrwie

by jeszcze darować

odwrócić klepsydrę

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania